Reprezentacja Stanów Zjednoczonych mężczyzn po raz trzeci z rzędu zwyciężyła w finale Ligi Narodów CONCACAF, pokonując Meksyk 2:0 na stadionie AT&T w Arlington w Teksasie.

Tyler Adams otworzył wynik tuż przed przerwą uderzeniem pioruna z dużej odległości w swoim pierwszym meczu w USA od około półtora roku, a Gio Reyna dodał drugie miejsce dla Stanów Zjednoczonych po zapewnieniu dwóch asyst w półfinale z Jamajką.

Oto nasze wnioski z meczu.


Tyler Adams, z dużej odległości

Po dwóch operacjach ścięgna podkolanowego oraz mnóstwie rehabilitacji i czekania Tyler Adams po raz pierwszy od 478 dni wyruszył do Stanów Zjednoczonych. Jednak w miarę jak pomocnik w dalszym ciągu wraca do pełnej sprawności, jego występy nadal są ograniczone, a amerykański menadżer Gregg Berhalter mógł grać z nim tylko 45 minut.

Wykorzystał każdy szczegół.

Gdy pierwsza połowa zbliżała się do regulaminowego czasu gry, środkowy obrońca Tim Ream wykonał niedbały rzut rożny i podał piłkę do Tima Weaha, który posłał Westona McKenniego jeszcze dalej. Następnie McKennie podał piłkę do Adamsa, który był około 30 metrów od bramki Guillermo Ochoa. Adams wykonał jedno dotknięcie, po czym prawą nogą rakietą przeleciał przez nogi nurkującego meksykańskiego pomocnika Ericka Sancheza i minął nurkującego Ochoa, zdobywając spektakularnego pierwszego gola.

Jeszcze przed golazo Adams dał się odczuć na środku pola, zatrzymując defensywnego pomocnika Edsona Alvareza, gdy zawodnik West Ham United z czasem przyjął piłkę i cofnął się, aby pomóc USA wyjść spod presji, gdy Meksyk napastnik Henry Martin próbował odebrać piłkę amerykańskim środkowym obrońcom.

Mimo to wszyscy zapamiętają z występu uderzenie, pierwszy gol Adamsa w karierze strzelony zza pola karnego.

„Trenowałem, jak podawać mu piłki, aby uderzał z odległości 30 metrów… Nigdy, przenigdy nie widziałem, żeby uderzał piłkę w taki sposób” – powiedział w programie Paramount+ Jesse Marsch, były trener klubu Adamsa.

Niezły sposób na zrobienie wrażenia w 45 minutach gry. – Jona Arnolda


Ciekawa rola Reyny

Można śmiało powiedzieć, że Gio Reyna kocha Ligę Narodów CONCACAF.

Po zdobyciu gola w finale w 2021 r. i asystowaniu przy obu bramkach w zeszłorocznym finale przeciwko Kanadzie, Reyna znalazła się w siatce po finiszowaniu w drugiej połowie tegorocznego finału i podwoiła przewagę USMNT.

Reyna spędził jednak część pierwszej połowy, schodząc głęboko w posiadanie piłki po lewej stronie, próbując rozpocząć grę z głębiej położonej pozycji. To podobna rola do tej, jaką odgrywa Weston McKennie, który często przyjmował piłkę w tej przestrzeni podczas Pucharu Świata przeciwko Anglii oraz w kilku innych meczach w USA, w tym w półfinale z Jamajką.

Większość zagrań Reyny w pierwszej połowie padła daleko od atakującej tercji, a decyzja o wystawieniu go w tej roli wywołała w przerwie krytykę ze strony analityków CBS, w tym Marscha, który w zeszłym roku był kandydatem na stanowisko trenera w USA. i były amerykański napastnik Charlie Davies.

„Po prostu nie rozumiem, dlaczego dokonujemy tych wszystkich skomplikowanych rotacji, a według mnie ustawiano zawodników na pozycjach, które nie odzwierciedlały ich najlepszych cech” – powiedział Marsch. „Zdecydowaliśmy się ustawić (Reynę) prawie w pozycji wyjściowej jako lewy środkowy obrońca, a zobaczycie, że nawet nie wygląda na zbyt wygodnego… wykonuje podania, które Tyler Adams mógłby z łatwością wykonać, a Tim Ream mógłby to zrobić łatwo zrobić, co z łatwością mogą zrobić gracze, którzy mają gorszą jakość od niego. Myślę, że to, co czyni Gio wyjątkowym, to ustawienie go na boisku w trudnych sytuacjach, w których ma przed sobą realne możliwości dokonywania znaczących zagrań.

Amerykanie mieli dość przyzwoitą kontrolę nad meczem w pierwszej połowie i ostatecznie zostali nagrodzeni, gdy Adams zdobył bramkę. W drugiej połowie Reyna bardziej zaangażowała się na boisku, choć gol Adamsa zmienił sposób, w jaki Meksyk musiał podejść do ostatnich 45 minut. Umiejscowienie Reyny wyżej na boisku umożliwiło mu dotarcie do końca po słabym wybiciu Meksyku i skierowanie woleja w dolny róg bramki na 2:0.

Reyna, która rozpoczynała grę w zawodach po raz pierwszy od 1 listopada 2023 r., została wyeliminowana w 79. minucie Yunusa Musaha, gdy Stany Zjednoczone chciały zamknąć wynik. – Paweł Tenorio


Wyniki zadecydują

Przez prawie 90 minut czwartkowego półfinału z Jamajką wydawało się, że kampania Ligi Narodów Stanów Zjednoczonych zostanie uznana za katastrofę. Zespół nigdy nie otrząsnął się z bólu wynikającego z utraty bramki na początku meczu i wydawało się, że nie jest w stanie sformułować potencjalnej odpowiedzi aż do doliczonego czasu gry w drugiej połowie. W większości przypadków wyrównanie w końcówce spowodowałoby, że eksperci telewizyjni porzuciliby swoje argumenty i po prostu przyznali, że chaotyczny mecz przerwał całe widowisko.

Nie Clinta Dempseya.

„To było stresujące” – powiedział Dempsey kilka minut po samobójczej bramce Cory’ego Burke’a. „Szczerze mówiąc, nie widziałem dobrej gry Stanów Zjednoczonych od ostatniej Ligi Narodów CONCACAF. A wcześniej ostatni raz widziałem ich dobrą grę przeciwko Anglii w Pucharze Świata. Po prostu nie jestem pod wrażeniem ich gry. Wyglądają dzisiaj na zmęczone. Nadal w tym jesteśmy, ale kurczę, to były prawie stacje paniki.

Niedzielne zwycięstwo w trzeciej z rzędu Lidze Narodów stanowi imponujący rekord w meczu z Meksykiem w ostatnich latach, ale tym, którzy szukają stylu w tej odsłonie reprezentacji narodowej, wybaczy się rozczarowanie tym oknem.

Pięć lat temu omawiałem podejście Berhaltera do roli skupionej wokół stylu gry; modne hasła, takie jak „pionowość”, były w modzie, a wzorce zabawy zostały dokładnie przeanalizowane, aby śledzić postęp programu. Od Mistrzostw Świata w Katarze w 2022 roku te znaki towarowe są jednak mniej widoczne. To właśnie na tym skupili się eksperci tacy jak Dempsey i inny pracownik CBS Sports, Jesse Marsch, kwestionując wiarygodność Berhaltera w zakresie poprowadzenia tej drużyny do Copa América, a ostatecznie do Pucharu Świata w 2026 roku.

Takie jest życie menedżera międzynarodowego drugiej kadencji. Słabe wyniki, które cykl temu zostałyby usprawiedliwione jako „chwile nauki”, są teraz oceniane na zasadzie zaliczony/niezaliczony. Punktem odniesienia jest (prawie) zawsze wynik z poprzedniego turnieju, który służy jako punkt odniesienia i jedynie osiągnięcie lub przekroczenie tych kamieni milowych wystarczy, aby ominąć potencjalną alternatywę na linii bocznej.

Zawodnicy Berhaltera nadal go wspierają. Po zwycięstwie w kolejnej Lidze Narodów i ponownym zapewnieniu sobie dominacji w regionie istnieją niezaprzeczalne dowody na to, że projekt przebiega zgodnie z planem. W tym momencie albo drużyna Berhaltera będzie w dalszym ciągu zdobywać zwycięstwa – co uzasadnia bardziej pragmatyczne podejście, niż niektórzy by chcieli od tych graczy – albo nie. Dopiero wtedy pojawia się pytanie otwarte wymagające odpowiedzi.

Sprawdzimy to podczas Copa América. -Jeffa Ruetera

Śpiew trwa

Gdy zbliżała się 90. minuta meczu, gdy Stany Zjednoczone prowadziły 2:0, słychać było, jak kibice wykrzykiwali dyskryminujące słowa na temat kopnięć od bramki, nad wyeliminowaniem których FIFA, CONCACAF i federacja meksykańska pracowały. Po każdym przypadku przez system nagłaśniający stadionu odczytywano wiadomość w języku angielskim i hiszpańskim, przypominającą kibicom o polityce federacji dotyczącej tego śpiewu.

Ponieważ krzyki nie ustawały po rzutach od bramki wykonanych przez amerykańskiego bramkarza Matta Turnera, kanadyjski sędzia Drew Fischer w końcu przeszedł do kroku 1 protokołu antydyskryminacyjnego, który wzywa do wstrzymania meczu, usunięcia przestępców ze stadionu i wznowienia gry.

Kiedy wydawało się, że mecz się skończył, a niektórzy kibice nawet skandowali meksykańskiego bramkarza Ochoę, Fischer po raz kolejny wstrzymał postępowanie, zamiast zakończyć mecz – co również może zrobić sędzia zgodnie z protokołem.

Zanim Turner zdążył wykonać ostatni kop w meczu, 40 sekund po drugiej pauzie, sędzia zakończył mecz, gdy kibice opuścili stadion. – Jona Arnolda

(Zdjęcie: Omar Vega/Getty Images)



Zrodlo

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here