„Tato, hoj mete gol Ral”– błagał młody biały kibic, który nie miał więcej niż 10 lat, przed wejściem do Santiago Bernabu zobaczyć po raz pierwszy w życiu piłkarze, z którymi dorastał jego ojciec. Oprócz filmów, które udało mu się znaleźć na YouTube, jego zagorzały fan, który Miał na sobie koszulę Winicjusza w osobliwym kontraście z legendami zamierzał to zrobić zobaczyć w pierwszej osobie prawdziwość bajek które przez lata ojciec powtarzał mu każdej nocy przed pójściem spać, aby zrozumiał wielkość tego wydarzenia Real Madryt. Już samo spojrzenie na skład legend, które miały wyjść na boisko na stadionie, na którym nigdy nie grały z dachem, wystarczyło, aby zrozumieć, że ten dzień będzie dla wszystkich wyjątkowy : Dla niektórych pierwszy raz i piękny miraż dla innych.

I był to najbardziej wspierający mecz na piłkarskiej planecie Corazn Klasyczny mecznamówił Zidane’a, aby ponownie przytoczył swoje mity Adidasa Predatoraniektóre, które teraz chronią Judy Bellingham na greenie, by zachwycić kibiców Legendy Realu Madryt vs. Vintage FC Portoktórego zyski zostaną przeznaczone na badania nad zwalczaniem stwardnienia zanikowego bocznego (ALS) i na trwałość projektów społeczno-sportowych Fundacji Realu Madryt. „Czy Zidane był lepszy od Bellinghama?”zanim został, zadał ojcu kolejne wyzwanie przykuwa wzrok siłą swojej reakcji..nie do końca rozumiejąc, jak to było możliwe, biorąc pod uwagę to, co widzi każdego dnia angielską gwiazdę po przybyciu do Madrytu. Ale jak każde dziecko, które stawia swoje pierwsze kroki, jego pierwszym idolem zawsze będzie ojciec… Nie wyobraża sobie, że mógłby go okłamać, więc Nie ma innego wyjścia, jak wyrazić swój podziw słowem, które nie wymaga tłumaczenia: „Wow”..

Wynik był najmniejszy

W jedenastej edycji pt. zdrowy zwyczaj, o który Real Madryt musi dbać i który będzie celebrował przez całą wiecznośćpierwsza porażka przyszła dla drużyny białych, która w edycji 2014 pozostawiła jedynie remis przeciwko Inter Miln. Celem Marek Cech w pierwszej części służyło krzyczcie w niebo nad Santiago Bernabu wyglądało to jak podczas wielkich wieczorów Ligi Mistrzów, gdzie tylko trawa być może nie sprostała zadaniu, które pomoże w kontynuowaniu badań nad straszliwą chorobą która obecnie dotyka ponad 4500 osób w Hiszpanii.

Tak się składa, że ​​cena biletów (7 euro) sprawiła, że ​​stadion był pełen… i była to najlepsza wiadomość dla tych rodzin, które w czasie zawodów nie mogą sobie pozwolić na obejrzenie meczu w wymarzonym teatrze białego klubu.. Luksus, do którego nie każdy ma dostęp… i który warto choć raz w życiu zobaczyć. Ponieważ odważna fantazja, którą Florentino Prez stworzył w Realu Madryt, zakończyła się podpisaniem kontraktu z dzieło architektoniczne, które znajdzie się w czołówce światowej elity piłkarskiej i biznesowej. Ze wszystkim, Fernando Morientes pozostaje królem strzelców z pięcioma bramkami, a jedynym zawodnikiem, który grał we wszystkich edycjach, łącznie z tą, jest Butragueo.



Źródło

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here