Kościół w północnej Gazie znajduje się kilka minut jazdy od szpitala Al-Shifa

W Niedzielę Palmową wierni szli powoli w procesji obok kamiennej fasady jedynego kościoła katolickiego w Gazie, gromadząc się na modlitwie o pokój w czasie, gdy wokół nich szalała wojna.

Spokojny dziedziniec Kościoła Świętej Rodziny, wypełniony dziesiątkami dzieci i osób starszych, zaprzeczał kryzysowi humanitarnemu rozgrywającemu się za jego bramami w mieście Gaza.

Wewnątrz kościoła wierni ubrani w eleganckie stroje ustawiali się wzdłuż drewnianych ławek ozdobionych liśćmi palmowymi podczas nabożeństwa rozpoczynającego tydzień wielkanocny.

„Nasze obchody Niedzieli Palmowej są okazją do nadziei, dobroci i pokoju dla nas i całego świata” – powiedział młody człowiek przemawiający z ambony.

„Aby odnowić nasze serca i uczynić je pełnymi miłości, dawania i pokoju” – powiedział ubrany w czerwoną szatę do kostek.

Ministranci o uroczystym wyglądzie w pierwszym rzędzie słuchali w milczeniu, podczas gdy parafianie z wyciągniętymi twarzami po miesiącach wojny wypełniali pozostałe rzędy.

Kościół w północnej Gazie znajduje się kilka minut jazdy od szpitala Al-Shifa i jego okolic, gdzie toczą się ciężkie walki pomiędzy oddziałami izraelskimi a bojownikami Hamasu.

Z niedawnej oceny wspieranej przez ONZ wynika, że ​​północny obszar Gazy pogrąży się w głodzie do maja, jeśli nie zostaną podjęte pilne działania.

Ciężkie walki szczególnie utrudniły zapewnienie awaryjnej pomocy żywnościowej dla około 300 000 osób, które według szacunków ONZ nadal przebywają na tym obszarze.

„W tym roku nie mamy serca świętować” – powiedziała AFP Nabila Salih, siostra z kościoła Świętej Rodziny.

„To prawda, że ​​dekorowaliśmy, ale nie czujemy radości z innych lat”.

Według danych AFP opartych na oficjalnych izraelskich danych, wojnę w Gazie wywołał bezprecedensowy atak Hamasu z 7 października, w wyniku którego w Izraelu zginęło około 1160 osób, głównie cywilów.

Ministerstwo zdrowia na terytorium kontrolowanym przez Hamas podało, że całkowita liczba ofiar śmiertelnych podczas prawie sześciu miesięcy wojny wynosi obecnie 32 226 – w większości kobiety i dzieci.

„Naprawdę rozdzierające serce”

Chociaż fasada Świętej Rodziny, dziedziniec i miejsce kultu wewnątrz kościoła są w większości nienaruszone, miejsce to zostało głęboko dotknięte walkami.

Chrześcijańskie rodziny z Gazy znalazły schronienie w środku, a w grudniu Łaciński Patriarchat Jerozolimy poinformował, że w izraelskim pożarze kościoła zginęły dwie chrześcijanki.

Armia izraelska stwierdziła, że ​​„nie ma doniesień o trafieniu w kościół”, podkreślając, że „nie celuje w ludność cywilną, bez względu na jej wyznanie”.

Z dala od Gazy palestyńscy chrześcijanie uczcili Niedzielę Palmową w Jerozolimie, symbolizując los ludzi uwięzionych przez wojnę.

Tysiące ludzi przeszło z kościoła w Betfage na Stare Miasto, odtwarzając przybycie Jezusa, podczas którego tłumy kładły liście palmowe u Jego stóp.

„To bardzo smutne” – powiedział 62-letni czciciel Hanan Nasrallah. „Mam nadzieję, że Bóg obdarzy wszystkich pokojem i miejmy nadzieję, że w przyszłym roku wszyscy będą świętować razem”.

Chrześcijanie palestyńscy skrytykowali także zaostrzone ograniczenia w przemieszczaniu się dla osób na okupowanym Zachodnim Brzegu, które ich zdaniem uniemożliwiły wielu osobom przyłączenie się do uroczystości w Jerozolimie.

„Wielu moich znajomych z Zachodniego Brzegu nie mogło przyjechać” – powiedziała 30-letnia Palestynka Hanna Tams, tancerka i choreografka.

„Władze izraelskie nie dają im pozwolenia” – powiedział, nazywając to „naprawdę rozdzierającym serce”.

„Życzę mieszkańcom Gazy wszystkiego najlepszego, życzę im bezpieczeństwa i żałuję, że nie są tu z nami” – dodał.

(Z wyjątkiem nagłówka, ta historia nie została zredagowana przez personel NDTV i została opublikowana z kanału konsorcjalnego.)

Czekając na odpowiedź załadować…

Zrodlo

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here