BOSTON — Artemi Panarin jest teraz takim strzelcem bramki, że trafia nawet, gdy próbuje podać. W czwartek w ostatniej minucie drugiej połowy strzelił kluczowego gola, drugiego z trzech w tym meczu, kiedy posłał krążek w dolną bramkę Alexa Wennberga, który odbił się od dwóch Bruinów i wpadł do Rangersów. z przodu.

Kontynuowali zwycięstwo 5:2 nad Bostonem, liderem punktowym NHL. Jednak teraz drużyną z największą liczbą punktów są Rangersi, którzy rozegrali dobre ostatnie 40 minut przeciwko elitarnemu przeciwnikowi i wyszli na prowadzenie. Hat-trick Panarina był liderem – obecnie ma on 42 gole w sezonie, po raz pierwszy w swojej wyjątkowej karierze przekraczając granicę 40 bramek. Ma teraz także dwa punkty w swoim pierwszym sezonie, w którym zdobył 100 punktów, a także pierwszym w Rangersach od czasu, gdy Jaromir Jagr zrobił to w sezonie 2005-06.

„Oczywiście, to wspaniale” – powiedział Panarin. „Nigdy nie myślałem, że to (możliwe). Znasz mnie, zazwyczaj nigdy nie skupiam się na bramkach, ale w tym roku staram się strzelać więcej.

W czwartek Panarin oddał 10 strzałów, co dało mu 530 strzałów w sezonie. Jego rekord w poprzednim sezonie wyniósł 470. Do końca sezonu pozostało kilkanaście meczów i 50 goli wydaje się nieosiągalne, ale minęło już trochę czasu, odkąd jakikolwiek Ranger miał ponad 500 oddanych strzałów w sezonie. Dodanie tego wymiaru do jego gry nie tylko otworzyło przed nim i jego linią nowe możliwości ataku, ale także odciążyło linię Miki Zibanejada z powodu suchej przerwy przy stanie pięć na pięć.

W czwartek Zibanejad strzelił ostatniego gola tego wieczoru, zdobywając trzy gole w czterech ostatnich, a jego skład zaczyna nabierać lepszej formy. Jednak ofensywnie było to kolejne przedstawienie Chleba.

„To po prostu sposób, w jaki wyniósł swoje strzelanie bramek na inny poziom” – powiedział Zibanejad. „Każdy wie, jak dobrym jest podającym. Znajdzie facetów, kiedy myślałeś, że to niemożliwe. Ale w tym sezonie strzela znacznie więcej i to naprawdę procentuje. Ma świetny strzał, więc czemu go nie wykorzystać — był dla nas ważny przez cały rok, a gole, które zdobędzie w drugiej kwarcie (w czwartek) są ogromne i naprawdę przygotowują nas na trzecią część spotkania”.

Jonathan Quick ponownie spisał się znakomicie, gdy został wezwany, zwłaszcza w pierwszym meczu, w którym utrzymał deficyt 1:0. Szybki zremisował w czwartek Ryan Miller z 391 zwycięstwami, w większości od amerykańskiego bramkarza, a Quick powinien mieć jeszcze co najmniej kilka okazji do zdobycia rekordu przed zakończeniem sezonu zasadniczego.

Wyróżniał się także prowizoryczny korpus obronny. W obliczu drugiego z rzędu ciężkiego, wysokooktanowego przeciwnika, grupa bez Jacoba Trouby i Ryana Lindgrena, dwóch obrońców grających ciężko, była bardzo silna. K’Andre Miller i Braden Schneider ograniczyli awarie w głównych zastosowaniach — Miller prowadził Rangers z czasem lodowym 24:53, a Schneider uzyskał 21:17, najwięcej, jak rozegrał w meczu w tym sezonie.

Adam Fox wykonał kilka rzutów karnych, ale to on strzelił najpiękniejszego gola wieczoru, odpowiadając na remis Bruins w 3:17 trzeciej tercji perfekcyjnym strzałem nadgarstkiem nad Jeremym Swaymanem zaledwie 40 sekund później. To był także dobry wieczór dla drugoplanowych obrońców – Zac Jones rozegrał kolejny dobry mecz, a Chad Ruhwedel pokazał energię na ważne mecze, przerzucając się i popisując się dobrym czuciem rolek.

„Myślałem, że chłopaki naprawdę się skupili i rozegrali dziś naprawdę świetny mecz” – powiedział Peter Laviolette po tym, jak trenował swój 1500. mecz w NHL i odniósł 798. zwycięstwo. „Myślałem, że w drugiej i trzeciej partii naprawdę zamknęliśmy sprawę sprytną grą, a w strefie ataku nadal szukaliśmy krążków. … Przez wiele meczów z rzędu myślałem, że nasz zaplecze jest doskonałe”.

A potem jest Panarin. Prowadzi wszystkich Rangersów do ataku w równym czasie na lodzie i znajduje się nad szachownicą za każdym razem, gdy Laviolette może go wyprowadzić na boisko w czwartek. Jego gole nie były jakościowe z najlepszych momentów — nawet jego pierwszy, po przerwanej akcji spowodowanej atakiem Schneidera, to nadgarstek, który prześliznął się przez poduszki Swaymana — ale strzelec bramki strzela tak, jak to zrobił w czwartek.

„Po prostu coraz bardziej staram się go zachęcać do gry, ponieważ za każdym razem, gdy znajduje się w strefie ataku, widać, że tworzy grę” – powiedział Laviolette. „Tak ważny mecz, jak ten, a on naprawdę się wzmocnił. Myślałam, że wszyscy tak. Będzie o nim głośno ze względu na bramki, ale było wielu chłopaków, którzy rozegrali naprawdę świetny mecz.

(Zdjęcie Artemi Panarin: Richard T Gagnon / Getty Images)



Źródło

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here