Jake Guentzel podniósł Carolina Hurricanes z kalibru play-off do drużyny, którą można pokonać na Wschodzie. Szokujące, prawda? Najlepszy zawodnik na rynku, który na papierze wydawał się idealnie pasować do Karoliny, kwitnie i sprawia, że ​​otaczający go zespół jest lepszy, osiągając rekord 6-2-1 od czasu jego debiutu.

Tygodnie i miesiące spędza się na spekulowaniu, którzy gracze mogliby się przenieść w sezonie handlowym i gdzie mogliby potencjalnie pasować. Teraz, gdy minęło kilka tygodni od ostatecznego terminu, w którym gracze mieli szansę zaaklimatyzować się w nowym otoczeniu, przyjrzyjmy się, jak radzi sobie garstka graczy Właściwie jak na razie pasuje.


Jake Guentzel, huragany Karoliny

Guentzelowi szybko udało się wywrzeć dobre wrażenie na drużynie Hurricanes. Po tym, jak w pierwszym meczu został wykluczony z gry, od tego czasu zdobył punkty w sześciu z siedmiu kolejnych meczów, co dało mu 12 punktów w dziewięciu meczach.

Guentzel może nie strzela bramek w swoim zwykłym tempie, ale już w krótkim czasie wywarł bezpośredni wpływ na wynik swojej drużyny. We wszystkich sytuacjach Carolina w swoich minutach przewyższa przeciwników 16-1, a skrzydłowy ma na koncie 75 procent tych bramek.

W grze pięciu na pięciu Guentzel zadaje duże obrażenia. Zgodnie z oczekiwaniami jego strzał jest mile widzianą bronią dla Hurricanes: stwarza wiele dobrych okazji, które powinny przełożyć się na większą liczbę bramek. Poza tym wyróżnia się jego grą polegającą na przesuwaniu krążków. Guentzel zwiększa szybkość gry Karoliny i zapewnia swoim kolegom asysty w podstawowych strzałach. Pomogło to Karolinie zwiększyć różnicę w liczbie oddanych strzałów wynoszącą plus 52 w minutach i plus 36 przewagi pod względem szans na zdobycie gola.

Guentzel wyraźnie pasuje do niebezpiecznej górnej linii drużyny wraz z Sebastianem Aho i Sethem Jarvisem, który otrzymuje wsparcie od nowej drugiej linii. Ta kombinacja czerpie także korzyści z przejęcia w terminie Jewgienija Kuzniecowa, który wydaje się ożywić swoją grę w nowych warunkach, szczególnie w grze pięć na pięciu. Hurricanes znacznie głębiej wkraczają w fazę play-off, a dwaj napastnicy zapewniają zestaw umiejętności, których pragnie ten skład. To uzupełnia ich solidną obronę i lepszą grę na bramce po powrocie Frederika Andersena i powinno pomóc Hurricanes wejść na głęboką metę.

Od czołowego napastnika dostępnego w ostatecznym terminie po czołowego obrońcę. Podczas gdy Boston lub Tampa Bay wydawały się prawdopodobnymi miejscami lądowania Noaha Hanifina, Złoci Rycerze wkroczyli do akcji.

W Vegas Hanifin nie musi być obrońcą nr 1 – na Alexie Pietrangelo i Shea Theodore spoczywa ten ciężar. Zamiast tego zajmuje trzecie miejsce na liście głębokości i pogłębia obronę swojej drużyny. Niewiele drużyn ma możliwości dobierania przeciwników, jakie Złoci Rycerze właśnie odblokowali dzięki temu dodatkowi. Już współpracuje ze swoim nowym zespołem.

W fazie play-off Hanifin wydaje się naturalnie pasować do Pietrangelo, aby zmierzyć się z czołową konkurencją. Jak dotąd Vegas widziało fragment tego, co mogą zrobić w ciągu około 76 minut gry pięć na pięciu. Obydwa osiągnęli 56-procentowy oczekiwany wskaźnik bramek, co zapewniło im solidne wyniki.

Zanim Golden Knights wymienili Hanifina, Pietrangelo znajdował się tuż poniżej progu rentowności pod względem oczekiwanych bramek, więc wygląda na to, że dla niego to już wczesna poprawa. Ma teraz partnera, który może nadrobić jeden element, którego mu brakuje: kontrolowane wyjścia ze strefy defensywnej. Powinno to mieć kluczowe znaczenie w minutach meczowych, gdy rywale mają najlepsze wyniki w fazie play-off. To połączenie powoduje następnie przeniesienie Aleca Martineza na trzecią rolę w parze, która może być na tym etapie odpowiednia, i wzmacnia głębię zespołu.

Ponieważ Pietrangelo był pauzowany przez kilka meczów, trenerzy mogli zobaczyć, jak Hanifin radzi sobie świetnie także w innej kombinacji. Dzięki znakomitym wysiłkom po obu stronach lodowiska para Hanifin–Nicolas Hague osiągnęła oczekiwaną liczbę bramek na poziomie 67% w niecałe 83 minuty. Świadomość tego, że ta kombinacja działa, powinna dać trenerom wybór na wypadek, gdyby pary obrony potrzebowały pewnych korekt po sezonie.

San Jose Sharks byli nie pasuje do Anthony’ego Duclaira. Gra skrzydłowego ucierpiała z powodu otoczenia poza protokołem. Ucierpiała na tym liczba i jakość jego strzałów, podobnie jak jego szybka gra i podania. Jednak przeprowadzka do Tampa Bay wydaje się być dokładnie tym, czego potrzebował, aby wrócić na właściwe tory.

Duclair ma pięć goli i dziewięć punktów w siedmiu meczach ze swoim nowym zespołem, a Lightning w ciągu swoich minut we wszystkich sytuacjach pokonał przeciwników 12-4. Marże są bliższe przy stosunku pięciu na pięciu, co wyklucza jego rolę w czołowej drużynie grającej w przewadze i uwzględnia czas na drugiej linii ze Stevenem Stamkosem i Anthonym Cirelli, którzy mieli problemy w defensywie. Jednak przejście do pierwszej linii wraz z Braydenem Point i Nikitą Kucherowem, które pojawiło się w połowie meczu Tampa Bay z New York Rangers, wydaje się idealnym rozwiązaniem.

W niecałe pięć minut gry na lodzie pięć na pięciu górna linia miała przewagę 11-4 w próbach strzałów, 10-1 pod względem szans na zdobycie gola i 3-0 pod względem bramek. Od tego czasu trio zdobyło 67 procent oczekiwanej liczby bramek i pokonało przeciwników 6:3.

Każdy gracz odniósłby korzyść, grając u boku dynamicznego duetu Kucherov i Point, ale nie każdy może dorównać czołowym graczom. To coś, do czego Duclair miał smykałkę od lat, a jego kariera w Florida Panthers była tego najlepszym przykładem. Nie jest stworzony do bycia kierowcą liniowym, ale może odegrać silną rolę drugoplanową.

Kucherov i Point, poza krótkim stażem w Duclair, zdobyli w tym roku jedynie około 50 procent oczekiwanej liczby bramek. Jeśli Duclair pomoże to zmienić, w ciągu minut gry będą jeszcze bardziej dominujący w obliczu zagrożenia niż dotychczas.

Duclair nie będzie wiecznie strzelał na poziomie 31 procent w Tampa Bay, ale otacza go mnóstwo talentów, dysponujących równą siłą i grą w przewadze, co powinno pomóc mu utrzymać sukces.

Trudno jest mówić o transakcji Casey Mittelstadt w próżni, biorąc pod uwagę zwrot i kolejną transakcję, która w zasadzie miała miejsce w tandemie.

Zanim przejdziemy do powrotu Buffalo w Bowen Byram, wskażmy wymianę handlową Kolorado z Philadelphia Flyers, która sprowadziła do składu Seana Walkera, który już wygląda na bardzo bystrego nabytku, i pozbyła się kontraktu Ryana Johansena. Od czasu odejścia Nazema Kadriego stanowisko 2C zmieniło się. JT Compher poprawił się w zeszłym roku, ale w tym roku Johansen spadł znacznie poniżej oczekiwań. Nawet gdy w składzie pojawił się Ross Colton, nadal brakowało środkowej szóstki. I właśnie dlatego zespół sprowadził Mittelstadt.

W krótkim czasie Mittelstadt już wygląda na wyraźną przewagę w środku drugiej linii nad Johansenem, a jego gra we wszystkich trzech strefach ma z tym wiele wspólnego. To była jego siła w Buffalo przez cały sezon, zwłaszcza jego gra. To element, którego brakowało drugiej linii, biorąc pod uwagę, że ten aspekt gry Johansena nie odbił się w Kolorado. Poza tym zapewnia prędkość, której Johansenowi brakowało, aby dotrzymać tempa Avalanche.

Avalanche zdobył około 56 procent oczekiwanej liczby bramek w swoich minutach. Choć w minutach jego zespół spisał się solidnie w defensywie, w ofensywie spisał się także naprawdę nieźle. Jeśli uda mu się to utrzymać, powinien w dalszym ciągu pokazywać swoją prawdziwą wartość w Kolorado, podczas gdy w Buffalo istniały pewne obawy, że jego punktacja była nieco zawyżona i nie do utrzymania. Solidne wsparcie skrzydłowych tylko pomaga w jego sprawie, a w dalszej fazie gry powinna to być kombinacja Artturiego Lehkonena, Jonathana Drouina i Valeriego Nichushkina.

Kolorado skutecznie zwiększyło swoją głębokość w wyznaczonym terminie, a Mittelstadt jest tego przedłużeniem.

Do Buffalo w branży Mittelstadt powrócił Bowen Byram, który wywarł natychmiastowy wpływ na swój nowy zespół. Obrońca rozpoczął swoją karierę w Sabres od dwupunktowego meczu przeciwko Nashville Predators, a następnie strzelił kolejną parę bramek dwa mecze później przeciwko Detroit.

Jednak nie wszystko układało się gładko, czego najlepszym przykładem był czwartkowy występ przeciwko Edmonton Oilers. W minutach Byrama pięć na pięć minut Buffalo miał przewagę 27-17 i miał przewagę 19-6. Pomiędzy Oilers i Sabres istnieje ogromna różnica w sile gwiazd, ale spójrz na jego grę przeciwko Detroit w kluczowym meczu kilka dni wcześniej. Po ustawieniu Byrama Red Wings mieli przewagę 19-12 w próbach strzałów i 8-4 w szansach na zdobycie gola.

W dziewięciu meczach Sabres przewyższały przeciwników 11-10 z Byramem na lodzie, ale ich liczba bramek spadła poniżej progu rentowności.

To nie tak, że dodatek Byrama nie zadziała. Niektóre z podanych liczb to po prostu rzeczywistość, która łączy się z błyskiem i punktacją, którą zdobył. Ta umowa w większym stopniu zależy od jego potencjału w dłuższej perspektywie w porównaniu z tym, co oferuje obecnie, a Byramowi prawdopodobnie zajmie chwilę przystosowanie się do nowej roli najwyższej pary I jego nowy zespół. Sabres dostrzegły przebłyski tego potencjału – począwszy od tego, jak dobrze jego umiejętność przebijania się łączy z odzyskiwaniem krążka przez Dahlina, po ruch, który dodaje do stagnacyjnej gry w przewadze.

W zeszłą niedzielę Byram pokazał, jak bardzo może pomóc swojej drużynie przechylić lody, pomagając Sabres zdobyć 14 okazji do zdobycia bramki nad Flames, tracąc tylko cztery. Świetnie spisał się także w meczu przeciwko Red Wings w swoim trzecim meczu z Sabres.

Kluczem będzie znalezienie bardziej spójnego poziomu. Kiedy Byram to zrobi, szum wokół młodej, utalentowanej niebieskiej linii Buffalo nabierze tempa.

Sean Walker, Lawina w Kolorado

Przyglądając się wpływowym dodatkom dotyczącym ostatecznych terminów, powrót do Seana Walkera jest koniecznością. Pozyskując obrońcę, Colorado stanęło przed kilkoma kluczowymi pytaniami. Po pierwsze, wyglądałby poza systemem Flyers, ponieważ nie ma długiej historii gry z drużyną tak wysokiego kalibru. Po drugie, czy jego rozmiar i zestaw umiejętności mogą być potencjalnie zbyt podobne do tego, co już ma Avalanche i czy sprawdziłoby się to w środowisku posezonowym.

Chociaż z ośmiu gier można wyciągnąć tylko tyle, jak dotąd był to bardzo zachęcający przykład. Dopasowanie wydaje się być całkiem płynne, a Walker świetnie radzi sobie na obu krańcach lodu. W Kolorado może nadal grać w stylu łazika, którego Jared Bednar ma doświadczenie w trenowaniu. Dodaje kolejny element mobilności do ich obrony, co pomaga utrzymać szybkość gry w każdej linii i każdej parze – i było to prawdą podczas jego minut zarówno z Jackiem Johnsonem, jak i Samuelem Girardem. Wzmocniło to ofensywną kreację Kolorado, gdy grał na lodzie, co ogólnie odpowiada napastnikom Avs z dolnej dziewiątki.

Zespół ma ograniczone szanse na dobrą jakość minut Walkera, nawet gdy zmierzy się z innym rywalem. Jego gra przeciwko Oilers była tego najlepszym przykładem; w thrillerze Colorado miał przewagę 15-4 w ciągu swoich pięciu na pięć minut.

Walker w składzie – wraz z Mittelstadtem, a także Brandonem Duhaime i Yakovem Treninem – Avalanche jedynie wykorzystali swoje mocne strony, co powinno rzucić wyzwanie przeciwnikom po sezonie w Konferencji Zachodniej, który prawdopodobnie będzie wymagający.

Stała bramka I strzelanie na szczęście? Dla Tylera Toffoliego Winnipeg było już zupełnie inne niż New Jersey.

W swojej najlepszej formie Toffoli jest skutecznym generatorem szans na zdobycie gola i strzelcem bramek. Właśnie to widzą teraz Jets. Proces nie To skrzydłowy czuje się zupełnie inaczej w nowym otoczeniu: jego skuteczność i jakość strzałów są podobne w grze pięć na pięciu, ale teraz częściej się przemienia.

Jak na razie wygląda na to, że pasuje do Nikolaja Ehlersa, który stanowi podwójne zagrożenie w Winnipeg – może generować własne okazje do zdobycia gola i pomagać Toffoliemu w zapewnieniu powodzenia dzięki sprytnym podaniom. Pomiędzy tą dwójką plasuje się Sean Monahan, który również całkiem dobrze wpasował się w Jets, odkąd został sprzedany z Montrealu. Ich wtorkowy występ przeciwko Edmonton był surowy, zmniejszając oczekiwaną liczbę bramek z 60 procent do około 50 (na tym polega piękno małych próbek, jeden mecz może mieć ogromne znaczenie). Ogólnie rzecz biorąc, pokonali swoich przeciwników 8-3. Jeśli ich gra pod powierzchnią zacznie dorównywać nieco lepiej, Jets powinni być w stanie wygrać swoje pojedynki drugą linią na lodzie, co byłoby ogromnym wzmocnieniem ich pierwszej szóstki.

Dodanie zarówno Monahana, jak i Toffoliego powoduje, że wszyscy na wykresie głębokości poniżej nich są umieszczani również w bardziej odpowiednich rolach, co tylko poprawia sytuację w dolnej szóstce napastników Jets. Kiedy Gabriel Vilardi wróci do składu – i tak się stanie brak sztywnego harmonogramu jeszcze – napastnicy Winnipeg powinni okazać się prawdziwą siłą w play-offach.

— Oddano Ewoluujący hokej, Hokej Viz, Karty HockeyStatCard, Wszystkie trzy strefy I NaturalStatTrick. Ta historia opiera się na wskaźnikach opartych na strzałach; tutaj jest Elementarz na te numery.

(Najlepsze zdjęcia Noaha Hanifina, Anthony’ego Duclaira i Jake’a Guentzela: David Becker i Mark LoMoglio / NHLI za pośrednictwem Getty Images i Bruce Bennett / Getty Images)



Zrodlo

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here