CHARLOTTE — Siedem godzin wcześniej na tym samym piętrze atletyczna, agresywna drużyna stanu Mississippi, która w zeszłym tygodniu zdusiła Tennessee na turnieju SEC, potulnie przegrała o 18 punktów ze środkowym stanem Michigan.

Na ogromnych ekranach wideo Spectrum Arena, wysoko nad wolontariuszami, którzy robili zdjęcia przed meczem, wszyscy mogli zobaczyć desperacką i daremną walkę Kentucky o życie w turnieju NCAA. Tłum wydał z siebie okrzyk „Ohhhhhh”, gdy długa trójka od Oakland Golden Grizzlies i legendy amerykańskiego sportu Jacka Gohlke przedarła się przez siatkę.

W czwartek Karolina Południowa przegrała także z Oregonem 14, co oznacza, że ​​był to zły pierwszy pełny dzień zawodów NCAA dla SEC i dobry dzień dla Grega Sankeya, który powstrzymał się od mówienia nam, w jaki sposób Georgia i Ole Miss zasłużyły na szanse. Wszystko to wydarzyło się, zanim Vols Ricka Barnesa musiał w ogóle spojrzeć w groźne oczy maskotki Świętego Piotra, Pawa Pete’a.

Ale tu nie chodzi o to, jak radzi sobie konferencja, ani o historię, ale o to, jak radzisz sobie z chwilą i jak grasz. Rozstawiona z 15. pozycji drużyna z regionu Midwest Peacocks nie była w stanie na chwilę dać rozstawionemu z numerem 2 Volsowi, a Vols grali dobrze po porażce 83-49. Dwa lata temu to właśnie Saint Peter’s wyrzuciło drużynę Johna Calipari. Że drużyna Świętego Piotra była ukochaną Ameryką; ten był dopiero początkiem Tennessee.

Najważniejszy w tym był występ seniora, który zdobył sześć punktów. Vols (25-8) przenoszą się teraz do rozstawionego z numerem 7 Teksasu (21-12) w sobotę na wycieczkę do Sweet 16 w Detroit – po całym dniu pytań Ricka Barnesa o swojego byłego pracodawcę i opiekę nad trenerem Teksasu Rodney Terry – a to oznacza przeciwnika o rozmiarach, atletyce i umiejętnościach, które wymagają tego, co najlepsze w Tennessee.

Najlepsze mecze w Tennessee wymagają graczy ról, którzy pewnie strzelają w górę i w dół składu. To był wątek poboczny tej gry i szybko stał się głównym tematem, poza tym, że nikomu nie stała się krzywda – co było zagrożone, gdy oba centra UT miały strach. Rozrusznik Jonas Aidoo mocno upadł w pierwszej połowie, ale wrócił i wszystko było w porządku. Rezerwowy Tobe Awaka doznał kontuzji prawej nogi i w drugiej połowie został uznany przez UT za „wątpliwy”, ale również wrócił.

Katastrofa została zażegnana, a żadnego z nich nie strzegł nikt, kto mógł dorównać im fizycznie. Nie byli jedynymi Wolami, którzy postawili na swoim.

„Człowieku, ci goście są dobrzy” – powiedział trener Saint Peter Bashir Mason, rozpoczynając konferencję prasową.

Aidoo zdobył 15 punktów w zaledwie 20 minut. Dalton Knecht jak zwykle prowadził z 23 punktami. Zakai Zeigler dyktował grę po obu stronach, pokonując młodszego brata Armoniego i zakończył mecz z 11 punktami i 10 asystami. Opuścił zeszłoroczny bieg Sweet 16 z powodu rozdarcia więzadła krzyżowego przedniego, a po powrocie do NCAA powiedział: „Dobrze było tam wrócić”.

To trzej goście, którzy przewodzą przez cały sezon. Głęboki bieg będzie wymagał ofensywnej pomocy od innych, a inni są w stanie. Jednak trzej główni kandydaci do wykonywania rzutów z zewnątrz, gdy przeciwnicy odbierają królowi strzelców, spadali razem w ciągu 10 meczów.

W tym odcinku senior Santiago Vescovi trafił 9 z 34 rzutów za trzy punkty. Starszy Josiah-Jordan James miał 9 z 33 punktów. Rezerwowy juniorów Jordan Gainey miał wynik 5 na 25. Daje to łącznie 23 punkty na 92, co stanowi 25 procent i jeśli tak się stanie, będzie to prawdziwy problem. Spowodowało to wahanie przy niektórych strzałach, które należało oddać, i być może czasami miało niekorzystny wpływ na obronę. Mason powiedział, że gracze Vols byli „nierówni” i miał nadzieję wcisnąć im piłkę w ręce tak bardzo, jak to możliwe.

Vescovi wypuścił wcześniej jednego z nich, który otarł się o spód tablicy. James podniósł jedną, powietrzną kulę. Gainey podniósł jedną, powietrzną kulę. Wcześnie było niepewnie.

Jednak pod koniec pierwszej połowy Vescovi wkroczył do akcji i wykorzystał okazję. Potem zrobił to ponownie. Brak wahania i rotacja nawiązały do ​​ostatnich dwóch sezonów, kiedy Vescovi był jednym z najważniejszych aspektów ataku Tennessee.

Skończył z sześcioma punktami w czterech próbach za trzy punkty. Gainey również trafił jednego i zdobył sześć. James już nigdy nie zdobył kolejnego gola i nie zdobył żadnego punktu. Ale przy wszystkich innych rzeczach, które robią ci goście, łączny wieczór 3 na 8 z głębokich (37,5 procent) oznacza postęp. Barnes nie był ani razu zadowolony, gdy Vescovi odrzucił strzał, co doprowadziło do straty, co doprowadziło do dyskusji Barnesa z Vescovim.

A to doprowadziło do marek.

„Mamy chłopaków, o których sądzimy, że potrafią strzelać piłkę i chcemy, żeby strzelali z pewnością siebie, i to właśnie powtarzaliśmy przez cały tydzień” – powiedział Barnes. „Będziemy strzelać. Będziemy agresywni.”

Następnym razem nie ma innego wyjścia.

(Zdjęcie Santiago Vescovi świętującego z Josiah-Jordanem Jamesem: Jared C. Tilton / Getty Images)



Źródło

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here