FORT MYERS, Floryda — Sześć lat temu, w swoim pierwszym sezonie jako menedżer Boston Red Sox, Alex Cora opuścił wiosenne treningi wraz z Chrisem Salem, Davidem Pricem i Rickiem Porcello na szczycie swojej rotacji. Ta trójka miała na swoim koncie dwie nagrody Cy Young Awards, 11 występów w All-Star i ponad 700 startów w najważniejszych ligach. Następnie zaliczyli 90 startów i rzucili ponad 525 rund, podczas gdy drużyna Red Sox wywalczyła sobie 108 zwycięstw i ostatecznie mistrzostwo World Series.

Tym razem będzie to trochę bardziej skomplikowane.

Teraz, w swoim szóstym i potencjalnie ostatnim sezonie na stanowisku menadżera Red Sox, Cora w piątek ogłosił inaugurującą sezon rotację, w której występuje tylko jeden starter, Nick Pivetta, który rozegrał aż 160 rund w sezonie w głównej lidze lub zrobił ponad 41 rund w karierze startuje w ekstraklasie.

„Po raz pierwszy ktoś wspomniał o nich o rundach” – powiedziała Cora. „Postrzegamy ich jako dojrzałe dzieci, które przeszły przez ten proces. Są silniejsi w porównaniu do ubiegłego roku. W pewnym momencie trzeba je rozciągnąć.

Na początku tygodnia Cora ogłosiła, że ​​starter z drugiego roku Brayan Bello wystąpi w dniu otwarcia, a następnie Pivetta w meczu nr 2. Pozostałą część rotacji będą stanowić Kutter Crawford, Garrett Whitlock i Tanner Houck – w tej kolejności – z piątym starterem kandydat Cooper Criswell zdecydował się na Triple-A, aby służyć jako głębia.

To rotacja, która przynosi korzyści — jeden z rywalizujących ze sobą dyrektorów powiedział w tym tygodniu, że jego zdaniem szczególnie trzej czołowi starterzy mają szansę wypaść lepiej, niż niektórzy myślą — ale nie jest to pewne, zwłaszcza że Lucas Giolito, który dołączył do składu wolnego agenta, przegrał z powodu operacji łokcia.

Bello jest jednym z bardziej obiecujących młodych miotaczy w lidze, ale Pivetta stracił w zeszłym sezonie posadę rotacyjną, po czym odzyskał ją po świetnej drugiej połowie. Akcje Crawforda poszybowały w górę w zeszłym sezonie, gdy stał się zaskakującym źródłem stabilności po rozpoczęciu roku w roli raczej swingmana. Houck (były pick w pierwszej rundzie) i Whitlock (wybór zgodny z Zasadą 5, który stał się dominującym zawodnikiem łagodzącym w wielu rundach) od dawna walczą z przekonaniem, że ich długoterminowa przyszłość leży w karze. Szczególnie Whitlock spisał się znacznie lepiej jako rezerwowy (2,65 ERA) niż jako starter (4,76 ERA), chociaż jego siła, dowodzenie i mieszanka tonacji sugerują, że starter będzie miał przewagę, jeśli uda mu się zachować zdrowie.

„Ludzie będą rozmawiać o tym, czy przynosi ulgę? Czy jest starterem?” – powiedziała Kora. „Wiesz co, on jest starterem. Dajmy temu spokój. Jeśli będzie miał problemy, zmienimy pozycję, ale postrzegamy go jako startera i powtarzałem to przez cały czas. … Powyżej 162 (mecze) potrzebujemy, aby ci goście grali pięć, sześć rund w każdej turze – niezależnie od wyników – aby tak się stało.

Niezależnie od tego, czy zamierzał to przyznać, czy nie, stwierdzenie „bez względu na wyniki” wydawało się potwierdzeniem, że drużynie Red Sox brakuje głębi, aby łatwo uzupełnić kontuzjowane lub wyczerpane startery. Criswell i Brandon Walter to jedyni 40-osobowych miotaczy, którzy obecnie mają bilety na rotację Triple-A, a Josh Winckowski – który był rozciągany na początku obozu – wrócił do Bullpen, na którym drużyna Red Sox być może będzie musiała się mocno oprzeć jeśli starterzy mają trudności z przetrwaniem więcej niż pięciu rund noc po nocy. To był problem w zeszłym roku.

Jednak Houck i Whitlock również wracali z poprzedniego sezonu po operacjach biodra i pleców. Obaj dobrze wyglądali tej wiosny, podobnie jak Crawford i Criswell, a szczególnie Whitlock jest zauważalnie silniejszy po regularnych treningach poza sezonem bez rehabilitacji.

„Myślę, że to właśnie dodało mi pewności siebie na przyszłość” – powiedział Whitlock. „Miałem zdrowy okres poza sezonem. Czuję się dobrze, więc wiem, że włożyłem dużo pracy poza sezonem, aby mieć pewność, że daję sobie najlepszą szansę na zachowanie zdrowia i dalszą przyszłość.

Jedyną inną decyzją dotyczącą składu Red Sox podjętą w piątek była opcja zmiany zastępcy Zacka Kelly’ego na Triple A, co było bliskie rozwiązania problemu, przynajmniej na razie.

Kenley Jansen i Chris Martin czuli się dobrze następnego dnia po wiosennym debiucie treningowym w czwartkowy wieczór i oczekuje się, że przed dniem otwarcia zagrają jeszcze dwa razy na boisku, co może wystarczyć obu stronom na przerwę zgrupowania z drużyną. Winckowski i leworęczny Brennan Bernardino również wydają się pewni miejsca w składzie, a Justin Slaten, wybrany zgodnie z Zasadą 5, musi albo znaleźć się w drużynie, albo zostać zaoferowany z powrotem do Texas Rangers (nie pozwolił jeszcze na zasłużony występ tej wiosny). Nowi zwolnieni Greg Weissert i Isaiah Campbell mogą zająć dwa miejsca więcej, a Joely Rodríguez lub Lucas Luetge – obaj gracze spoza składu – mogliby sprawić, że zespół będzie drugim lewym skrzydłem, czego Cora pragnie, biorąc pod uwagę jego rotację całkowicie praworęczną.

„Joely, wiemy, kim on jest” – powiedziała Cora, zauważając, że Rodríguez grał w drużynie Red Sox w zeszłym sezonie. „Sprawa typu swing and miss jest dobra. Zamiana prawicowców jest zawsze bronią. Wyzwanie polega na umieszczeniu go w strefie i spisał się nieźle w ostatnim wypadzie. Lucas, jego tendencja zmierza we właściwym kierunku. Przełamanie piłki było dobre, szczególnie przeciwko prawym skrzydłem, co jest bardzo ważne.

Drużyna Red Sox może jednak ostatecznie dodać jedną lub dwie opcje bullpen, ponieważ gracze zrezygnują lub zostaną odcięci od innych obozów w ostatnich dniach wiosennych treningów. W ten sposób mogliby również znaleźć praworęcznego kija ławkowego. W tej chwili Bobby Dalbec lub CJ Cron mogliby zająć to miejsce, ale Garrett Cooper – przebywający na obozie Cubs w związku z umową z mniejszą ligą – ma prawo zrezygnować, jeśli nie dostanie się do zespołu. Drużyna Red Sox była zainteresowana Cooperem już wcześniej poza sezonem.

Cora w dalszym ciągu nie chce, aby Ceddanne Rafaela uczynił drużynę głównym środkowym obrońcą, ale zespół wydaje się skłaniać w tym kierunku. Byłby jeszcze jednym młodym zawodnikiem w najmłodszym składzie, jakim Cora kiedykolwiek zarządzała.

„Szczerze mówiąc, to naprawdę zabawne” – powiedziała Cora. „Możemy kształtować ten zespół tak, jak chcemy. Jest marka, której szukamy. Upewnimy się, że będziemy grać w ten sposób. … Myślę, że ci goście są utalentowani. Oni są. Teraz musimy wyjść na boisko i to udowodnić i wierzę, że im się to uda.

(Zdjęcie Garretta Whitlocka: Kim Klement Neitzel / USA Today)



Źródło

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here