DUNEDIN, Floryda — Na tydzień przed dniem otwarcia prezes i dyrektor generalny Toronto Blue Jays Mark Shapiro odbył w czwartek doroczną wiosenną sesję z mediami.

Prezes zespołu przemawiał przez prawie godzinę w sali konferencyjnej na drugim piętrze kompleksu rozwoju zawodników Blue Jays. Poruszył takie tematy, jak intensywne, ale bezskuteczne pościgi za Shohei Ohtanim podczas okresu wolnego, postrzegany jako dyskretny okres poza sezonem, który nastąpił później, oczekiwania wobec składu na rok 2024 oraz najnowsze informacje na temat renowacji Rogers Center.

W pościgu za Shohei Ohtanim

Zespół Blue Jays był finalistą, który podpisał kontrakt z Ohtanim poza sezonem, a dwustronna supergwiazda posunęła się nawet do odwiedzenia kompleksu rozwoju zawodników zespołu w Dunedin na kilka dni przed ostatecznie podjęciem decyzji o podpisaniu kontraktu z Los Angeles Dodgers za 700 milionów dolarów.

Prezes Blue Jays szczerze mówił o swoim podekscytowaniu pościgiem za Ohtanim, szczegółowo opisując, że aż do ostatniej nocy Shapiro zaczął myśleć: „Wydaje się, że to naprawdę mogło się wydarzyć”.

Shapiro powiedział, że Ohtani wykazał duże zainteresowanie miastem Toronto.

„Znał okolice, spędzał (tam) czas, był zamyślony. Docenił to, co było wyjątkowe w Toronto, te same rzeczy, które wszyscy uważamy za wyjątkowe” – powiedział Shapiro. „Doceniał różnorodność, międzynarodowy charakter, postęp. Doceniał bezpieczeństwo i pewną odrębność od dużych amerykańskich miast.

Ostatecznie Blue Jays nie udało się pozyskać Ohtaniego, który obecnie zmaga się z nagłym zwolnieniem swojego wieloletniego tłumacza Ippei Mizuhary w związku z rzekomym zaangażowaniem Mizuhary w nielegalny hazard i zarzutami o „masową kradzież”. Jednak Shapiro powiedział, że to doświadczenie było kolejnym przypomnieniem, że reputacja Toronto jako miasta, w którym główni wolni agenci nie podpisują umów, jest obecnie tylko mitem.

„Dziewięć lat temu powiedziano mi, że wolni agenci nie podpiszą tutaj kontraktu. Trzeba płacić składkę” – powiedział Shapiro, kiedy dołączył do klubu w 2015 roku. „W tej chwili najwyraźniej tak nie jest. Jestem pewien, że wciąż są niektórzy (którzy nie podpiszą kontraktu w Toronto), ale myślę, że dla mnie to było coś w rodzaju: OK, zdecydowanie tak nie jest. Rozmawiamy z najwybitniejszym wolnym agentem w historii współczesnego baseballu i jesteśmy jedną z niewielu drużyn, które rozważa”.


Justin Turner był najbardziej znaczącym nabytkiem zespołu poza sezonem. (Frank Gunn / The Canadian Press za pośrednictwem Associated Press)

O tym, co zostało scharakteryzowane jako mało inspirujący okres poza sezonem

Według doniesień Blue Jays byli chętni zaoferować Ohtaniemu tę samą umowę wartą 700 milionów dolarów, którą otrzymał od Dodgersów. Oczywiście byłaby to bezprecedensowa kwota, którą Blue Jays mogliby wydać, ale Shapiro powiedział, że wyjątkowość zarówno zestawu umiejętności Ohtaniego, jak i atrakcyjności międzynarodowej marki stworzyły logiczne uzasadnienie biznesowe do przedstawienia właścicielowi. Jednak gdy Ohtani zniknął ze stołu, Blue Jays nie przekazali tych pieniędzy gdzie indziej, ponieważ „nikt inny nie byłby w stanie uzasadnić dla nas tak dużego kontraktu” – powiedział Shapiro.

Jednak ambitna pogoń Blue Jays za panującym MVP AL, po której nastąpił konserwatywny okres poza sezonem, skupiony na uzupełniających się, podnoszących na duchu umowach, wywołał frustrację wśród fanów, którzy spodziewali się większego zamieszania.

Shapiro zwrócił uwagę, że „Ohtani to bardzo wyjątkowy przypadek, który generuje przychody i ekstremalny poziom wydajności” i choć koszt jest uzasadniony, „była to nadal obszerna rozmowa z właścicielem”. Jednak po tym, jak Ohtani zniknął ze stołu, prezes Blue Jays powiedział, że klub zmienił kierunek, aby wypełnić luki w składzie i podwoić bazę, którą już zbudował.

„Bez wątpienia istota tego sezonu poza sezonem opierała się na wierze w naszych zawodników” – powiedział Shapiro. „Rozumiem i współczuję, że być może z niektórych mediów i z perspektywy kibica, z perspektywy zagorzałego fana, poza sezonem wygrywa się lub przegrywa dzięki sensacji i wielkim nazwiskom.

„W mojej karierze zespoły, które wygrywają poza sezonem, nie często lub czasami nie wygrywają sezonu zasadniczego. Po prostu obraliśmy najlepszą strategię, jaką mogliśmy zbudować w oparciu o dostępnych graczy.

O oczekiwaniach na ten sezon i wierze w zespół

Pomimo zmniejszonych oczekiwań zewnętrznych wobec Blue Jays w tym sezonie — FanGraphs daje Toronto ma tylko 49 procent szans na awans do sezonu posezonowego — Shapiro powiedział, że wierzy, że zespół, który stworzyli, jest w stanie zdobyć mistrzostwo dzięki talentowi, jaki ma w swoim składzie, oraz procesowi dojrzewania, który widział u młodych zawodników, którzy wkraczają w szczytową formę.

„Było jasne, że chłopaki przyszli z poczuciem celu. Chłopaki przyszli z poczuciem determinacji i są gotowi zrobić kolejny krok, zwłaszcza ci młodsi gracze w swojej karierze. Dla mnie oznacza to przejście od młodego zawodnika do szczytu kariery. I właśnie to widziałem tej wiosny” – powiedział Shapiro.

Jeśli chodzi o część populacji fanów, która pozostaje sceptyczna co do szans zespołu, zwłaszcza w świetle kolejnych rozczarowań w play-offach, Shapiro przyznał, że zwycięstwo jest lekarstwem na wszystko dla niezadowolonych fanów, ale nie zgodził się z charakterystyką nazwania zeszłorocznego sezonu z 89 zwycięstwami porażką.

„Nigdy nie będziemy usatysfakcjonowani, dopóki nie wygramy ostatniego rozegranego meczu, ale 89 zwycięstw w meczu, w którym… ciężko jest wygrać 89 meczów, szczególnie w AL East, to nie porażka. To piąty rok z rzędu rywalizacji w baseballu w Toronto, to nieźle. Jest to nie do przyjęcia i w żadnym wypadku nie jest zadowalające. To gorzkie, że tak się to kończy” – powiedział Shapiro. „Kiedy myślisz o tym, jak możesz stać się lepszy? Jak się poprawiasz? Jak 89 zmienia się w 93 zwycięstwa? Albo jak grać głębiej po sezonie? To dobre pytania, nad którymi warto się zastanowić. Znacznie lepiej niż: jak zamienić sezon ze 104 porażkami w rywalizującą drużynę? To nie są dobre pytania, nad którymi warto się zastanawiać. Dlatego myślimy o tych rzeczach wewnętrznie.”

W drugim etapie renowacji Rogers Center

Drugi etap modernizacji Rogers Center zaplanowano na 8 kwietnia podczas meczu otwarcia u siebie drużyny Blue Jays.

Po zeszłorocznym remoncie górnej miski i wprowadzeniu nowych stref pola na boisku, drużyna Blue Jays na nowo zaprojektowała dolną misę, przestawiając siedzenia w kierunku bazy domowej i sprawiając, że wyglądało to „jak boisko do baseballu” – powiedział Shapiro, a „nie jak krąg spadł pośrodku dużego betonowego kręgu. Wprowadzone zostaną także nowe kluby premium, choć zostaną one otwarte dopiero w połowie sezonu, kiedy zakończy się budowa.

Nowe kąty oznaczają, że obszar brudu na boisku zostanie zmniejszony łącznie o 3000 stóp kwadratowych. Teoretycznie może to uczynić Rogers Center miejscem bardziej przyjaznym dla pałkarzy, ale Shapiro przestrzegł przed przyjmowaniem założeń, biorąc pod uwagę, że wielu spodziewało się, że wprowadzone w zeszłym roku nowe wymiary pola gry sprawią, że boisko stanie się bardziej przyjazne dla pałkarzy, ale wcale tak nie było.

„Stworzyliśmy model” – powiedział Shapiro. „Myślę, że wniosek był taki, że tak, wydłuży to niektóre ataki, ale nie sądzę, że będzie to miało wpływ na grę w sposób zauważalny dla fanów”.

Inne zmiany na stadionie obejmują przeprojektowanie boisk i obiektów dla zawodników, w tym nową klatkę dla odbijania i 30-metrową bieżnię za ziemiankami, a także „najlepszy, największy budynek klubowy w Major League Baseball — zdecydowanie nawet nie będzie blisko” – powiedział Shapiro.

Jeśli chodzi o wyposażenie drużyny gości, one również zostaną ulepszone, choć Shapiro zażartował, że nie będą dorównywać temu, co mają u gospodarzy.

„Moja filozofia odwiedzania przestrzeni jest na tyle dobra, że ​​nie narzekają, ale nie na tyle dobra, że ​​słyszymy komplementy” – powiedział.

W sumie Blue Jays i Rogers Communications wydadzą na ten dwuletni projekt prawie 400 milionów dolarów. Rezultatem jest unowocześnione doświadczenie na boisku dla zagorzałych i zwykłych fanów baseballu.

Jeśli chodzi o przyszłość, Shapiro powiedział, że klub będzie w dalszym ciągu szukać sposobów na poprawę wrażeń z dnia meczu za pomocą mniejszych projektów – obszar przeznaczony dla dzieci i ukłon w stronę historii zespołu to dwa priorytetowe projekty – ale na razie zespół cofniemy się o kilka lat, aż nadejdzie czas, aby zacząć myśleć o długoterminowej rentowności stadionu.

O badaniu długoterminowych rozszerzeń dla graczy

Blue Jays nie pozyskali jeszcze żadnego rodzimego gracza, który stanowiłby ich obecny trzon do długoterminowego przedłużenia, w tym między innymi Vladimira Guerrero Jr., Bo Bichette, Danny’ego Jansena, Alejandro Kirka czy Jordana Romano. Zapytany o możliwość zawarcia takiej umowy, Shapiro odpowiedział: „Musimy zachować prywatność tych rozmów. Te są w toku.”

Prezes Blue Jays mówił jednak ogólnie o tym, o czym myśli klub, rozważając tego typu znaczące pakty, w tym o zdrowiu, niezawodności, wynikach osiągnięć, prognozach przyszłych wyników, charakterze i kompatybilności z zespołem.

Chodzi także o wzięcie na siebie ryzyka wspólnie z graczem, który musi rozważyć rezygnację z maksymalizacji swoich potencjalnych zarobków z darmowej agencji w zamian za gwarantowaną umowę.

„To naprawdę trudna igła do nawleczenia” – powiedział Shapiro. „Kontynuujemy rozmowy z naszymi obecnymi graczami, a nie tylko z dwoma czy nie tylko trzema, wielu z nich na różnych poziomach i o różnej długości. Mieliśmy ich więcej niż dwa poza sezonem, a potem w pewnym momencie mówisz: „OK, musimy się skupić na wykonywanej pracy” i to właśnie robimy.

(Górne zdjęcie Marka Shapiro: Vaughn Ridley / Getty Images)



Źródło

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here