PITTSBURGH — Greg Kampe zmarszczył brwi, gdy w piątkowe popołudnie zadano mu dziwne pytanie: Czy 68-letni trener Oakland wziął to pod uwagę, prowadząc 14. rozstawioną drużynę Golden Grizzlies do ogromnego zamieszania z rozstawionym z numerem 3 Kentucky w pierwszym meczu? rundy turnieju NCAA poprzedniego wieczoru, właściwie po prostu dodał zdanie do swojego przyszłego nekrologu?

„No cóż, to jest chorobliwe” – powiedział ze śmiechem – „ale to prawda. „Pokonał Kentucky”. No cóż, o tym nie pomyślałem, ale masz rację. Masz 100 procent racji. Wow. I to może być pierwsza rzecz, którą powiedzą, kiedy mnie już nie będzie. „Tu leży Greg Kampe, który pokonał Kentucky”. huh. W ogóle nie miałbym nic przeciwko temu.”

Dzień przed wielkim zwycięstwem Oakland Kampe żarliwie apelował, aby programy średniej klasy nigdy nie były wypychane z turnieju NCAA, ponieważ wkrótce może nastąpić pewna obawa. Ponieważ Kopciuszek jest tak naprawdę gwiazdą tego programu i ponieważ gdyby jego drużynie udało się w jakiś sposób pokonać Kentucky, powiedział, zmieniłoby to ich życie na zawsze. On miał rację.

GŁĘBIEJ

Jack Gohlke z Oakland, niezwykły bohater turnieju NCAA, jakiego się nie spodziewaliśmy

„Jack Gohlke jest teraz bohaterem ludowym” – powiedział Kampe po tym, jak 24-letni transfer do II ligi pogrzebał Wildcats serią 10 celnych rzutów za trzy punkty. Następnego dnia późnym popołudniem Kampe powiedział: „Jeszcze nie spałem. Nie przestałem mówić. Dużo gadam, ale to staje się śmieszne. Co 15 minut mam Zoom czy coś. To niewiarygodne dla naszej uczelni, ilość rozgłosu. Strona internetowa uniwersytetu uległa awarii zeszłej nocy.”

Być może dlatego, że niezliczona liczba ludzi w Louisville, ojczyźnie rywala Kentucky, kupiła w ciągu jednego dnia T-shirty warte 8000 dolarów.

„Pomyśl o tym” – powiedział Kampe. „W przyszłym roku na meczu w Kentucky wszyscy fani Louisville będą nosić koszulki Oakland”.

Niecałe 24 godziny po historycznym zwycięstwie swojej drużyny Gohlke pojawił się już w „SportsCenter” ze Scottem Van Peltem i wziął udział w programach „Pat McAfee Show” i „Rich Eisen Show”. Kampe nagrał „Good Morning America”. Starszy napastnik Trey Townsend, który zdobył 17 i 12 punktów w meczu przeciwko Kentucky, miał zostać zaproszony na rozmowę z TMZ Sports. Możliwości związane z nazwiskami, wizerunkami i podobieństwami zaczęły pojawiać się, gdy liczba obserwujących Gohlkego na Instagramie wzrosła z niecałych 1000 do prawie 20 000 w ciągu jednej nocy.

„Staram się nie być facetem, który cały czas wisi na telefonie. Szczerze mówiąc, nawet nie chcę teraz na to patrzeć” – powiedział Gohlke. „Wszyscy mówili mi, że wybucham, i to było po prostu przytłaczające. Stary, szliśmy do tego meczu, rozmawiając o tych gościach z Kentucky i o tym, jakimi wspaniałymi graczami są i jak po tym, jak to się skończy, podpiszą w NBA kontrakt na 25-30 milionów dolarów, a my będziemy robiąc… cokolwiek.

Po powrocie do hotelu w czwartek wieczorem, podczas wspólnego późnego posiłku, jeden z kolegów z drużyny Gohlkego odkrył wirusowy tweet, w którym żartował, że wielu przyszłych zawodowych pracowników w Wielkiej Brytanii właśnie zostało ugotowanych przez przyszłego sprzedawcę ubezpieczeń. Wszyscy spontanicznie zaczęli mu śpiewać serenadę na melodię słynnej reklamy State Farm: „Jak dobry sąsiad, Jack Gohlke tam jest!”

„Prawie zakrztusiłam się jedzeniem” – powiedziała Kampe.

„W tej chwili jest tutaj na górze” – powiedział kolega z drużyny Cooper Craggs, podnosząc rękę nad głowę, „więc musimy go tu tylko zatrzymać. Muszę go tylko trochę poderwać, żeby zachować pokorę. W naszych oczach nie jest sprzedawcą ubezpieczeń, ale wiemy, że dla wszystkich tak to wygląda. W ostatecznym rozrachunku jest to po prostu świetna reklama dla niego, dla nas i dla szkoły. To naprawdę zmieniło życie wszystkich. Zmienia Jacka nieco bardziej niż innych, ale samo bycie częścią tego jest niesamowite”.

Gohlke stara się zachować spokój i powiedział, że woli poczekać do niedzieli, kiedy Oakland, miejmy nadzieję, zapewni sobie bezprecedensowy występ w Sweet 16 dzięki zwycięstwu nad NC State, aby odpowiedzieć na wszystkie telefony, SMS-y i zapytania NIL zalewające jego telefon.

Chce skupić się na bieżącym zadaniu, ale także: „Nigdy nie wyobrażałem sobie, że będę miał NIL możliwości i na pewno wezmę trochę pieniędzy”.

Kampe powiedział, że otrzymał 1300 SMS-ów od zakończenia meczu od czwartku do piątku rano i odpowiedział na tyle, ile mógł, między 2. a 4. nad ranem, aby nikt nie spał, aby odpowiedzieć i przedłużyć rozmowę. „Teraz jest to 2600 wiadomości” – powiedział. „Sprowadziłem go do około 195. Teraz wrócił do 495”.

Gdyby coś takiego wydarzyło się 15 lat temu, powiedział Kampe, który jest trenerem Oakland od 1985 r., duże zdenerwowanie związane z turniejem NCAA mogłoby zmienić jego życie znacznie bardziej niż obecnie.

„Myślałbym: «Och, to jest świetne.» Jak przełożyć to na pracę wartą 5 milionów dolarów? Ale teraz to się nie stanie” – powiedział Kampe. – Więc nawet tak nie myślisz. Zostały mi trzy lata kontraktu i być może dzięki temu uda mi się przedłużyć o kilka kolejnych. Teraz myślisz o szkole, której przez 40 lat próbowałeś pomóc, i o tym, co ta chwila dla nich zrobiła”.

Jednak wygrywaj dalej, a życie wszystkich zmieni się jeszcze bardziej. Dwa lata temu, po tym jak 15 rozstawionych drużyn Saint Peter’s pokonało Kentucky, drużyna Peacocks po prostu nie przestawała tańczyć. Dotarli aż do niezgłębionej Elitarnej Ósemki. Zespół Kampe zastanawia się: dlaczego nie my?

„Wiesz, kiedy widzisz w telewizji zwycięskie szatnie, oni tańczą, trener tańczy, a oni oblewają się wodą? To nie wydarzyło się w mojej szatni” – powiedział Kampe. „Teraz są podekscytowani. W ich oczach pojawiły się łzy. Ale nikt nie tańczył, bo mają wielki cel. Chcą pojechać na Sweet 16. Można powiedzieć, że to bzdury… mrzonka, ale dzieli nas od tego 40 minut”.

Golden Grizzlies nadal grają także domowymi pieniędzmi. Nie muszą wygrać kolejnego meczu, aby przejść do historii. Gohlke ma w tym roku gwarantowane miejsce w One Shining Moment i montażach Kopciuszka na nadchodzące lata.

„Pokonanie Kentucky to coś, co ich czeka do końca życia” – powiedział Kampe. „Są teraz w folklorze koszykówki w Oakland. Co pięć lat przywożą je z powrotem i urządzają dla nich przyjęcie.

Będzie tam dla nich, dopóki go nie będzie. A kiedy nadejdzie czas, na jego epitafium będzie można przeczytać: „Tu leży Greg Kampe, który pokonał Kentucky”.

(Zdjęcie: Charles LeClaire/USA Today)



Źródło

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here