Komisarz ACC Jim Phillips powiedział w poniedziałek, że jest „niezwykle dumny” z męskich drużyn koszykówki z jego ligi, które stanowią jedną czwartą Sweet 16 w tegorocznym turnieju NCAA, ale stwierdził, że liga wciąż ma nad czym pracować, aby zdobyć szacunek, który czuje na to zasługuje od komisji selekcyjnej.

Phillips powiedział Sportowiec że ACC ponownie rozważy liczbę rozgrywanych meczów konferencyjnych w ramach całościowej oceny stanu sportu, co być może otworzy drzwi do zmniejszenia liczby meczów ligowych w męskiej koszykówce z 20 do 18.

ACC wysłało pięć drużyn na tegoroczny turniej NCAA, a Pittsburgh i Wake Forest znalazły się po złej stronie bańki w niedzielę selekcyjną. Virginia przegrała w Pierwszej Czwórce, ale pozostałe cztery drużyny – rozstawiona z numerem 1 w Karolinie Północnej, rozstawiona z numerem 4 Duke, rozstawiona z numerem 6 Clemson i rozstawiona z numerem 11 w NC State – wszystkie awansowały do ​​Sweet 16. Wolfpack to drużyna jedyne dwucyfrowe rozstawienie, które przetrwało pierwszy weekend, kontynuując magiczną passę rozpoczętą pięcioma zwycięstwami w ciągu pięciu dni na turnieju ACC, które pozwoliły na automatyczne zakwalifikowanie się do ligi.

Jak dotąd ACC ma bilans 8-1 w turnieju NCAA, a konferencja przewodzi swoim rywalom z procentem zwycięstw wynoszącym 0,725 (29-11) w ciągu ostatnich trzech turniejów.

„To stwierdzenie, jak dobra jest ta liga” – powiedział Phillips w poniedziałek. „Ale w ciągu ostatnich trzech niedziel selekcji mieliśmy 15 drużyn – po pięć każdego roku – co moim zdaniem nie odzwierciedla kalibru gry. W dwóch ostatnich Final Four w Duke, Karolinie i Miami wystąpiły trzy różne drużyny, najwięcej ze wszystkich konferencji.

„To świadczy o tym, jak wartościowe są nasze zespoły. Byłem bardzo zawiedziony, że Pitt i Wake Forest nie dostali się na mecz. Poczułem, że zrobili wystarczająco dużo. … Nikt z nas nie ma wrażenia, że ​​liczba selekcji odzwierciedlała poziom gry i to, jak faktycznie radziły sobie nasze drużyny”.

Phillips pracował zarówno w komisji koszykówki mężczyzn I ligi, jak i komisji koszykówki kobiet I ligi, więc rozumie, jak trudno jest wybrać, rozstawić i drabinkować drużyny. Mimo to twierdzi, że występował w imieniu swoich szkół poprzez rozmowy z członkami komisji i wypowiadając się w mediach. Wie również, że nie jest osamotniony w swojej frustracji związanej z tegoroczną konkurencją; Komisarz Big East, Val Ackerman, spędziła większą część ostatniego tygodnia na omawianiu swojej konferencji, w ramach której tylko trzy drużyny znalazły się w gronie 68 drużyn.

Phillips stwierdził jednak, że jego zdaniem komisja musi ulepszyć sieć NET oraz sposób, w jaki opiera się ona na zaawansowanych wskaźnikach, takich jak KenPom. „Zdecydowanie jest miejsce na metryki” – stwierdził Phillips. „Ale ostatecznie nie można zapomnieć o oglądaniu tych drużyn”.

„Nie możemy rok po roku grać z pięcioma zespołami, a potem twierdzić, że selekcja nie odzwierciedla wyników naszych drużyn, ponieważ radzą sobie one niesamowicie dobrze w turnieju krajowym” – powiedział Phillips. „Częścią tego jest pośpiech w wydawaniu osądów w mediach. Byliśmy w styczniu i ktoś mówi, że jesteśmy konferencją, która zasługuje tylko na dwie oferty.

„Dla mnie to niedorzeczne. Po prostu jest. Oznacza to, że nie oglądasz koszykówki ACC. Nie obserwujesz gry naszych drużyn tak uważnie, jak powinieneś, jeśli wypowiadasz się na temat naszej ligi”.

W tym sezonie ACC ma bilans 11-3 przeciwko Wielkiej Dwunastce, konferencji powszechnie uważanej za najgłębszą w kraju. Wielka 12 wysyła trzy drużyny do Sweet 16, czyli taką samą liczbę drużyn, jaką ACC wysyła z jednego numeru kierunkowego (919).

Phillips powiedział, że ACC bada i ocenia stan swojej męskiej koszykówki i będzie to robić nadal, opierając się w szczególności na spostrzeżeniach obecnego wiceprzewodniczącego komisji i dyrektora sportowego UNC Bubby Cunninghama oraz byłego przewodniczącego komisji i dyrektora sportowego Stanford Bernarda Muira. Przy rozważaniu przyszłego harmonogramu zbadają NET, KenPom i inne wskaźniki dostępne komisji.

Obejmuje to liczbę meczów ACC rozgrywanych przez drużyny męskie. Liga ponownie potwierdziła swoje zaangażowanie w rozegranie 20 meczów konferencyjnych w lutym podczas swoich zimowych spotkań, ale Phillips powiedział, że „rozważamy to jeszcze raz”.

„Wraz z pojawieniem się sieci NET zwiększyliśmy liczbę gier z 18 do 20 (w sezonie 2019–2020) – mniej więcej w tym samym czasie” – powiedział Phillips. „Z wyjątkiem jednego roku, wszystkie pozostałe sezony kształtowały się znacznie poniżej poziomu, jaki notowaliśmy w przeszłości. W meczach 19 i 20 połowa twojej ligi przegrywa dwukrotnie. W rezultacie masz kolejne 14 porażek dla swoich drużyn.

Przejście z 18 na 20 wynikało z konieczności stworzenia dodatkowego inwentarza dla nowo powstałej sieci ACC. Odbiera to jednak również możliwości elastyczności w harmonogramie innych niż konferencje lub, w przypadku ligi takiej jak ACC, szanse na zwycięstwa wzmacniające wznowienie, które poprawiają zarówno reputację ligi, jak i jej wskaźniki.

„Naprawdę ciężko nad tym pracujemy” – powiedział Phillips. „W maju spotykamy się z trenerami koszykówki, a celem jest zorganizowanie dla nich prezentacji na temat drogi i ścieżki na przyszłość, ponieważ nie możemy dalej żyć z tym, co wydarzyło się przez ostatnie dwa lub trzy lata. Nie odzwierciedla to drużyn i gry wynikającej z tej konferencji.

„Musimy to naprawić. Musimy znaleźć drogę naprzód, która umożliwi nam większy dostęp do turnieju.

Wymagana lektura

(Zdjęcie: Amber Searls / USA Today)



Zrodlo

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here