HZaledwie kilka dni temu, a dokładnie 22 marca br. Krajowy Sąd wydał postanowienie o zablokowaniu aplikacji do przesyłania wiadomości Telegram w całej Hiszpanii. W rezultacie zadekretowano, że operatorzy będą mieli trzy godziny na zablokowanie telefonów komórkowych w kraju. Jednak rosyjska aplikacja nadal działała, ponieważ operatorzy nigdy nie otrzymali tego zamówienia.

Poza krytyką tej decyzji, doniesiono, że postanowienie sędziego Santiago Pedraz było stanowcze i bezodwrotne. Jej uchwała była efektem m.in wspólna skarga złożona przez Mediaset, Movistar Plus+ i Atresmedia.

Powód? Rozpowszechnianie materiałów chronionych prawem autorskim, będące własnością w/w sieci, bez zezwolenia. Co więcej, osoby odpowiedzialne za Telegram nigdy nie odpowiedziały na skargi i według kilku źródeł odmówiły także udzielenia informacji, o które prosił sędzia Pedraz, w celu wyjaśnienia sytuacji.

Sędzia Pedraz żąda od Policji raportu na temat skutków, jakie będzie miała blokada

Pomimo tego nastąpiła nieoczekiwana zmiana skryptu. W rzeczywistości Santiago Pedraz nakazał zapobiegawcze zawieszenie blokowania aplikacji do przesyłania wiadomości Telegram. Co więcej, Sędzia zwrócił się także do Policji Krajowej o przygotowanie raportu zawierającego analizę wpływu, jaki będzie miało to rozwiązanie. na wszystkich użytkownikach.

W ten sposób nakaz zablokowania Telegramu w Hiszpanii zostaje sparaliżowany do czasu otrzymania tego raportu przez Sąd Centralny nr 5 w Madrycie. Dzięki temu użytkownicy będą mogli nadal korzystać z rosyjskiego portalu społecznościowego do czasu zbadania rzeczywistych skutków blokady. Według kilku raportów, jeśli wystąpi nakaz blokowania, byłby to środek, który może dotknąć prawie dziewięć milionów użytkowników korzystających z Telegramu w Hiszpanii.



Zrodlo

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here