Minął ponad rok, odkąd Marta Riesco opuściła Telecinco po tym, jak Unicorn Content, którego właścicielem jest Ana Rosa Quintana, oraz Mediaset podjęły decyzję o rezygnacji z nich po rzekomo mocnych dyskusjach z bardzo popularnymi osobami w sieci.

Mimo to i po całym zamieszaniu, jakie wywołała ta decyzja, Marta Riesco ponownie opowiedziała o tym, co się stało. Zrobił to za pośrednictwem swoich sieci społecznościowych, w szczególności na swoim Instagramie. Influencerka została zaproszona na wydarzenie organizowane przez reprezentującą ją agencję. Na imprezie zbiegnij się z Joaqunem Pratem.

„Byli tam mega czołowi ludzie, piłkarze itp. I tak, był też Joaquín Prat. Wiesz, że lubię ci opowiadać różne rzeczy, bo czuję, że jestem ci to winien i dlatego, że chcę się tym z tobą podzielić” – dodał. powiedział. Oczywiście Riesco chciała wyjaśnić, że nie znała listy gości. “Zwykle nie wiadomo, kto jedzie, a ja nie wiedziałem, że Joaqun Prat tam będzie”..

Marta Riesco oskarża Joaquna Prata: „Jeden z tych, którzy zachowali się wobec mnie najgorzej”

Była partnerka Antonio Davida Floresa nie ugryzła się w język, mówiąc o swoim „ponownym spotkaniu” z Joaquínem Pratem: „Jak myślisz, co się stało? Nie poszłam się z nim przywitać, on też nie przyszedł. Patrzył na mnie i ja też. byliśmy świadomi swojego istnienia„Prawda jest taka, że ​​jest wiele rzeczy, których nie powiedziałem i które w pewnym momencie powiem” – zapewnił.

„Dla mnie tak było jedna z osób, która zachowała się wobec mnie najgorzej i której najmniej się spodziewałemwłaśnie dlatego, że był osobą, która zawsze pozytywnie oceniała moją pracę zarówno poza ekranem, jak i wtedy, gdy byliśmy w programie…” – wspomniał o swoich relacjach z obecnym prezenterem „Zobaczmy”.

Marta Riesco zachęca Joaqu

„Jego traktowanie mnie było okropne i Ośmielę się powiedzieć, że to jedna z osób, które wyrządziły mi najwięcej krzywdy w świecie telewizji i w programie, w którym występował.. (…) Ostatecznie myślę, jak zawsze mówię, że był to etap absolutnej wrogości wobec mnie i cała wrogość wynikała z tego, kim był mój partner, a nie z tego, kim byłem ja. Stało się tak z powodu tego, co według nich zrobił mój partner. To nie było przy mnie, ale mi to dali. Byłem ofiarą uboczną, a oni mnie wysadzili. (…) Nie zapomnę cierpień, jakie mi zadali” – wyznała Marta Riesco.

Marta Riesco oskarża swoich byłych kolegów z programu

Jednak jego krytyka nie dotyczyła tylko Joaquína Prata. Miał też słowa do niektórych osób, które były jego współpracownikami: „Nie było żadnego rodzaju powitania. Ani z daleka, ani z bliska. Oczywiście nie chciałem go pozdrawiać w żadnym wypadku. Nie zasługiwałem na to. że po prostu zakochałem się w pewnej osobie. Wszystko, co potem nastąpiło, było dla mnie wspaniałe. Ostatecznie najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że Ludzie, którzy najbardziej mnie skrzywdzili i najbardziej skrzywdzili, to ci, którzy najbardziej muszą milczeć.bo nie są żadnym przykłademJego życie też nie jest przykładem czegokolwiek. Ciekawe, że są to ludzie wzorowi…”.



Zrodlo

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here