W wieku 67 lat Pilar pokonała dwa nowotwory piersi i od ośmiu lat ma przewlekłe przerzuty. Od tego czasu żyje z chorobą, której nie można wyleczyć, bo nie ma skutecznego leczenia.

„Kiedy ktoś otrzymuje taką diagnozę, skutki są ogromne, diagnozuje się także przerzuty i wszystko jest poważniejsze. Co więcej, wiąże się to ze śmiercią” – wyjaśniła Pilar.

Nie jest to trywialne, ponieważ co ósma kobieta przez całe życie cierpi na raka piersi. Chociaż przeżycie przekracza 80%u 30% pacjentów z czasem rozwiną się przerzuty. Innowacje poszły do ​​przodu, pojawiają się nowe leki poprawiające jakość życia, ale nie do każdego docierają.

„Wiedzą, co się dzieje, ale nie wiedzą co, mama cierpi, a tata płacze. Uważamy, że dzieci niczego się nie dowiadują” – powiedział. Pilar Fernández jest prezesem Hiszpańskiego Stowarzyszenia Raka Piersi z Przerzutami i dobrze wie, jak wpływa ta choroba zarówno osobie, która na nią cierpi, jak i jej rodzinie. Następuje proces akceptacji i założenia, że ​​nie zostanie wyleczony.



Zrodlo