SEOUL, 9 czerwca (AP) Korea Południowa w niedzielę wznowiła nadawanie przez głośniki na obszarach przygranicznych antykoreańskiej propagandy w odpowiedzi na wysłanie przez Północ w ciągu ostatnich dwóch tygodni ponad 1000 balonów wypełnionych śmieciami i obornikiem.

Posunięcie to z pewnością rozgniewa Pjongjang i może skłonić do odwetu wojskowego w miarę wzrostu napięcia między rozdartymi wojną rywalami, podczas gdy rozmowy na temat ambicji nuklearnych Północy pozostają w impasie.

Przeczytaj także | Śmierć Michaela Mosleya: Na greckiej wyspie znaleziono ciało zaginionej osobistości brytyjskiej telewizji.

Kilka godzin po wznowieniu nadawania przez głośniki na Południu wpływowa siostra przywódcy Korei Północnej Kim Dzong Una ostrzegła, że ​​Południe stworzyło „preludium do bardzo niebezpiecznej sytuacji”. Powiedział, że Korea Południowa spotka się z nieznaną „nową reakcją” ze strony Północy, jeśli będzie kontynuować nadawanie i nie powstrzyma działaczy cywilnych przed przekazywaniem przez granicę antykoreańskich ulotek propagandowych.

„Zdecydowanie ostrzegam Seul, aby natychmiast zaprzestał swoich niebezpiecznych działań, które spowodują eskalację kryzysu konfrontacji” – powiedział Kim Jo-jong w oświadczeniu wydanym przez oficjalną koreańską centralną agencję informacyjną Korei Północnej.

Przeczytaj także | Wojna między Izraelem a Hamasem: Ministerstwo zdrowia Gazy twierdzi, że w izraelskim ataku, w wyniku którego uratowano czterech zakładników, zginęło 274 Palestyńczyków.

Orzeczenie to nadeszło wkrótce po tym, jak wojsko Korei Południowej poinformowało, że w niedzielny wieczór wykrył więcej balonów, które Korea Północna zauważyła. Wojsko nie potwierdziło liczby podejrzanych balonów ani tego, czy którekolwiek wylądowały już na południu.

Połączeni Szefowie Sztabów Korei Południowej potwierdzili, że w niedzielne popołudnie wojsko wysadziło głośnik. Nie jest jasne, gdzie do zdarzenia doszło na obszarze przygranicznym i co leciało przez głośniki.

„To, czy nasze wojsko przeprowadzi dodatkowe transmisje przez głośniki, będzie całkowicie zależeć od zachowania Korei Północnej” – stwierdzono.

Południe wycofało głośniki z obszarów przygranicznych w 2018 r., podczas krótkiego okresu współpracy z Północą pod rządami poprzedniego liberalnego rządu Seulu.

Podczas nadzwyczajnego spotkania, któremu przewodniczył dyrektor ds. bezpieczeństwa narodowego Jang Ho-jin, południowokoreańscy urzędnicy ostro skrytykowali Pjongjang za próbę wywołania „niepokoju i zamieszania” poprzez wysłanie balonów na południe, podkreślając, że Korea Północna będzie „wyłącznie odpowiedzialna” za jakąkolwiek przyszłą eskalację. był od napięcia.

Północ twierdzi, że kampania balonowa rozpoczęła się po tym, jak południowokoreańscy aktywiści wysłali balony wypełnione antykoreańskimi ulotkami, a także pamięci USB wypełnione popularnymi południowokoreańskimi piosenkami i dramatami. Analitycy twierdzą, że Pjongjang jest niezwykle wrażliwy na takie materiały, obawiając się, że może to zdemoralizować żołnierzy i mieszkańców linii frontu i ostatecznie osłabić władzę przywódcy Kim Dzong Una.

Korea Południowa w przeszłości używała głośników do nadawania programów skierowanych przeciwko Pjongjangu, piosenek K-pop i międzynarodowych wiadomości przez silnie uzbrojoną granicę rywala.

Według urzędników Korei Południowej w 2015 r., kiedy Korea Południowa po raz pierwszy od 11 lat wznowiła nadawanie przez głośniki, Korea Północna wystrzeliła artylerię przez granicę, co skłoniło Koreę Południową do odpowiedzi ogniem. Nie zgłoszono żadnych ofiar.

W zeszłym tygodniu, gdy wzrosło napięcie w związku z balonami ze śmieciami, Korea Południowa również zawiesiła porozumienie z 2018 r. mające na celu ograniczenie działań wojennych wzdłuż granicy, umożliwiając jej wznowienie kampanii propagandowych i ewentualne wznowienie ćwiczeń wojskowych z użyciem ognia wzdłuż granicy.

Minister obrony Korei Południowej Shin Won-sik na spotkaniu z najwyższymi dowódcami wojskowymi wezwał do kompleksowych przygotowań na wypadek ewentualnej reakcji Północy na transmisje przez megafony bezpośrednią akcją wojskową – podało jego ministerstwo.

W weekend Korea Północna w dalszym ciągu wystrzeliła setki balonów do Korei Południowej, co było trzecią tego typu kampanią od końca maja.

Południowe wojsko stwierdziło, że z balonów, które spadły na ziemię, zrzuciły śmieci, w tym odpady z tworzyw sztucznych i papier, ale nie znaleziono żadnych niebezpiecznych substancji.

W swoim oświadczeniu Kim Jo-jong stwierdził, że między sobotnią nocą a niedzielnym rankiem Północ użyła około 1400 balonów, aby zrzucić 7,5 tony gruzu. Skarżył się także, że w ostatnich dniach na obszarach przygranicznych pojawiły się antykoreańskie ulotki propagandowe dostarczane przez południowokoreańskich aktywistów.

Powiedział, że Północ początkowo planowała zawiesić loty balonem w niedzielę, ale zdecydowała się wysłać więcej lotów, gdy Południe wznowiło nadawanie przez głośniki.

Wojsko Południa, które rozmieściło jednostki szybkiego reagowania zajmujące się usuwaniem chemikaliów i materiałów wybuchowych w celu znalezienia północnokoreańskich balonów i materiałów, ostrzegło ludzi, aby uważali na spadające przedmioty i nie dotykali balonów znalezionych na ziemi, lecz zgłaszali je policji lub władzom wojskowym.

Podczas dwóch poprzednich rund północnokoreańskich działań balonowych władze Korei Południowej odkryły prawie 1000 balonów zawiniętych w winylowe torby zawierające odchody, odpady papierosowe, skrawki tkanin, zużyte baterie i makulaturę. Część z nich została rozproszona po drogach, terenach mieszkalnych i szkołach. Nie znaleziono żadnych wysoce niebezpiecznych materiałów i nie zgłoszono żadnych poważnych uszkodzeń.

Południowokoreańska grupa cywilna pod przewodnictwem północnokoreańskiego uciekiniera Parka Sang-haka oświadczyła, że ​​w czwartek wypuściła 10 balonów zawierających 200 000 ulotek skierowanych przeciwko Korei Północnej, pendrive’y zawierające piosenki K-pop i dramaty K-popowe oraz banknot amerykański Południowokoreańskie media podały, że w piątek inna grupa aktywistów również przyleciała do Korei Północnej balonami z 200 000 ulotek.

W ostatnich latach Kim Dzong-un prowadzi intensywną kampanię na rzecz wyeliminowania wpływów kultury i języka Korei Południowej. W styczniu Kim ogłosił, że Północ porzuci swój od dawna wyznawany cel, jakim jest pokojowe zjednoczenie z Południem i zmieni swoją konstytucję, aby umocnić Południe jako stałego wroga. Eksperci twierdzą, że wysiłki Kima na rzecz wzmocnienia odrębnej tożsamości Północy mogą mieć na celu wzmocnienie rządów dynastii rodziny Kim (AP).

(To jest nieedytowana i automatycznie wygenerowana historia z kanału Syndicated News, personel LatestLY mógł edytować tekst treści lub nie)



Zrodlo