Jon Stewart wrócił na boisko Codzienny pokaz w tym tygodniu, aby rozpocząć Miesiąc Dumy.

Zdobywca nagrody Emmy w poniedziałkowym odcinku wdarł się w obłudną naturę tęczowego kapitalizmu, ale wcześniej złożył hołd Patowi Sajakowi po jego ostatnim Koło fortuny epizod.

„Byłbym niedbały, gdybym nie skomentował najważniejszych wiadomości w radiofonii i telewizji” – powiedział podczas otwarcia programu. „Pat Sajak ustąpił ze stanowiska Koło fortuny po 41 latach było to niesamowicie emocjonalne. I chcę tylko powiedzieć Patowi Sajakowi… czy myślałeś o tym, żeby robić po prostu poniedziałki? Bo mógłbyś zadzwonić do tego skurwiela.

Ostatni odcinek Sajaka w roli gospodarza programu Koło fortuny wyemitowano w piątek po tym, jak po raz pierwszy objął tę rolę w 1983 r. Ryan Seacrest został ogłoszony jego następcą wkrótce po tym, jak w zeszłym roku rozeszła się wiadomość o przejściu Sajaka na emeryturę.

Następnie Stewart zajął się zagmatwanym krajobrazem korporacyjnej dumy, gdy firmy zaczęły wprowadzać na rynek swoje towary z motywem tęczy.

Komik wskazał na takie chwyty, jak burger Burger Kinga z „bułką z dwoma spodami” i bezbarwne cukierki Skittles, żeby nie było „tęczy konkurujących ze sobą”, a także reklama Oreo zabierająca widzów na dziwaczną kolejkę górską.

Potępił także Target za ograniczenie wyboru Pride w związku z ostrym sprzeciwem prawicy, a także kontrowersjami Bud Lighta wokół wpływowego trans Dylana Mulvaneya.

„Dlaczego pozwalamy sobie na denerwowanie się tym, czy gigantyczne międzynarodowe korporacje są progejowskie, czy wyznają tradycyjne amerykańskie wartości?” – rozumował. „Ponieważ korporacje mają tylko jedną wartość: wartość dla akcjonariuszy. To wszystko, co mają!”

Stewart dodał w dalszej części tego segmentu: „Przestańmy udawać, że korporację można w ogóle obudzić lub obudzić, być patriotyczną lub niepatriotyczną. Pozwólmy korporacjom żyć swoją prawdą… tak jak są to żądni zysku psychopaci Patricka Batemana. Przynajmniej moglibyśmy w końcu uzyskać od nich trochę szczerości.

Zrodlo