Przewodnicząca komisji reprezentacji narodowej kobiet USA, Jen Rizzotti, wyjaśniła we wtorek, w jaki sposób wybrano olimpijską drużynę koszykówki kobiet i dlaczego Caitlin Clark nie znajduje się wśród 12 zawodniczek udających się do Paryża na tegoroczne igrzyska.

Rizzotti powiedział, że debiutanta Fever nie było na liście przedłożonej do zatwierdzenia przez zarząd organizacji w ubiegły poniedziałek z kilku powodów. Clark nie uczestniczyła w obozie przygotowawczym Team USA seniorów podczas tego cyklu olimpijskiego (w kwietniu rywalizowała w Final Four z Iowa podczas ostatniego obozu USA Basketball). Komisja nadała także priorytet zawodnikom, którzy znają grę ze sobą oraz z systemem trenerki olimpijskiej Cheryl Reeve.

„Mieliśmy dać Cheryl zespół, który ma doświadczenie i znajomość międzynarodowej konkurencji, znajomość systemu coachingowego, zdolności przywódcze, wszechstronność, głębię na każdym stanowisku” – powiedział Rizzotti Sportowiec. „12, które wybraliśmy, uznaliśmy za najlepsze, jeśli chodzi o decyzję dotyczącą koszykówki”.

W skład składu wchodzi dziewięciu zawodników, którzy brali udział w poprzednich igrzyskach olimpijskich (w tym w zawodach 3×3) i składają się z MVP WNBA, gwiazd All-Star i laureatów All-WNBA z dużym doświadczeniem w koszykówce USA.

Rizzotti stwierdziła, że ​​jest świadoma w szczególności szumu wokół nieobecności Clarka. Powiedziała jednak, że komisja miała za zadanie podjąć decyzję w oparciu o podane kryteria, które obejmowały między innymi takie czynniki, jak nastawienie, zdolność przystosowania się do rozgrywek międzynarodowych i prawdopodobieństwo przyczynienia się do sukcesu zespołu.

„Nie żyjemy w bańce” – stwierdziła. „Nie zasiadamy w ławie przysięgłych, gdzie jesteśmy poddani kwarantannie w hotelu bez dostępu. Wszyscy widzimy, słyszymy i otrzymujemy SMS-y i telefony w sprawie tej decyzji. I tego można było się spodziewać.

„Z pewnością sukces, jaki Caitlin odniosła na studiach, a także sposób, w jaki grała w początkowej fazie sezonu (WNBA), był wzięty pod uwagę, gdy rozmawialiśmy o tym składzie, ale myślę, że z szacunku dla procesu staraliśmy się aby mieć pewność, że podtrzymaliśmy naszą uczciwość, jeśli chodzi o wybór składu. Zbywalność, popularność, oglądalność telewizyjna i sprzedaż koszulek nie były czymś, co mieliśmy mierzyć”.

Podczas procesu selekcji wzięto pod uwagę kilka godnych uwagi rozważań, gdy drużyna USA zdobyła tego lata ósmy z rzędu złoty medal:

• Pojawiły się publiczne spekulacje, że niewybranie Clarka, niezwykle popularnego zawodnika nr 1 w roku 2024, jest sprzeczne z częścią misji USA Basketball, która stanowi, że „USA Basketball jest światowym liderem w sporcie dzięki doskonałej rywalizacji w międzynarodowych zawodach i promując, rozwijając i podnosząc poziom gry na wszystkich poziomach.”

Rizzotti przyznał, że idea poszerzania dyscypliny sportowej wpisuje się w misję organizacji. Dodała jednak: „USA Basketball robi wiele dla koszykówki młodzieżowej w Stanach Zjednoczonych. Posiada dziesiątki programów w całym kraju, które wspierają misję, ale częścią jej misji jest także zdobywanie złotych medali olimpijskich. Zatem zarząd wybiera i zatwierdza komisję, która podejmuje te decyzje, a ona podaje nam kryteria podejmowania tych decyzji. Wykonaliśmy naszą pracę w oparciu o te kryteria.

Rizzotti zaprzeczył raport „USA Today”. w którym zacytowano dwóch długoletnich weteranów koszykówki USA, którzy stwierdzili, że czynnikiem przy podejmowaniu decyzji były obawy komisji dotyczące reakcji milionów fanów Clarka na prawdopodobnie ograniczony czas gry w złożonym składzie.

„Ludzie muszą pamiętać, że komisja nie określa czasu gry” – powiedziała. „Komisja nie mówi Cheryl, od kogo ma zacząć, kogo zagrać. Naszym zadaniem jest skompletować jak najlepszy zespół. Czas gry nie może być brany pod uwagę, ponieważ nie leży to w naszych kompetencjach.”

GŁĘBIEJ

Nie ta Caitlin Clark? Kobieca drużyna USA w koszykówce nadal będzie głównym obiektem zainteresowania programów telewizyjnych na igrzyskach olimpijskich

• Jednym z największych znaków zapytania dotyczących obecnego składu jest status rozgrywającej Las Vegas Aces, Chelsea Gray. Gray nie wystąpił jeszcze w tym sezonie w WNBA po kontuzji dolnej części nogi w trzecim meczu finałów WNBA 2023 zeszłej jesieni. Reprezentacja olimpijska weźmie udział w meczu gwiazd WNBA 20 lipca i weźmie udział w pokazowym meczu z Niemcami w Londynie 23 lipca.

Rizzotti powiedział, że drużyna koszykówki USA była w kontakcie z Grayem (który tej zimy brał udział w obozach tej drużyny), reprezentacją Graya i drużyną Aces. „Jesteśmy przekonani, że będzie w stanie rywalizować na igrzyskach olimpijskich na bardzo wysokim poziomie” – powiedziała Rizzotti.

• Tegoroczny skład jest starszy niż poprzedni. (Najmłodsi gracze w tym składzie mają 26 lat.)

Rizzotti porównał wyzwanie związane ze skompletowaniem składu Team USA do zbudowania drużyny WNBA. „Wszyscy chcielibyśmy mieć dodatkowe miejsce w składzie (w WNBA), aby rozwijać młodego zawodnika, ponieważ liga jest tak głęboka i tak silna, a jeśli gracze nie przechodzą na emeryturę ani nie doznają kontuzji, nie ma na to miejsca, prawda?” powiedziała. „W USA Basketball sytuacja osiągnęła prawie podobny poziom, gdzie stawka jest tak głęboka i tak silna, że ​​jeśli mówisz o kobietach grających u szczytu formy, szczyt osiągasz dopiero w wieku 26 lat lub 27 — więc teraz porównujemy te zawodniczki po studiach z kobietami w doskonałej formie. Jest różnica.

„Nie wiem, czy to jest fala przyszłości. Naszym celem jest skonfigurowanie tego programu tak, aby zdobywał złoty medal za złotym medalem za złotym medalem. Uważamy, że mamy w tym zespole wielu młodych zawodników, którzy będą kontynuować dziedzictwo i będą w stanie powitać w 2028 roku kolejną grupę olimpijczyków, którzy zostaną następnie oskarżeni o zrobienie tego samego.

• Wyjątkowym czynnikiem w procesie selekcji jest to, że odbywa się on w trakcie sezonu WNBA. Niektórzy gracze, jak na przykład Kahleah Copper, strażniczka Phoenix Mercury, spisali się w tym roku znakomicie w nowych zespołach, co skłoniło niektórych do zastanowienia się, w jakim stopniu wzmocnienie na początku sezonu wpływa na ocenę komisji. „Chociaż chcieliśmy podjąć tę decyzję dotyczącą całego zakresu prac, nie chcieliśmy też być zbyt reaktywni” – powiedział Rizzotti. „Chcieliśmy podejść całościowo do tworzenia składu charakteryzującego się głębią, wszechstronnością i doświadczeniem.

„Bez względu na to, jak ktoś indywidualnie mógłby grać w swojej drużynie WNBA, musieliśmy ocenić go jako część drużyny USA Basketball, a bardzo często ich role są inne, gdy grają w USA Basketball. Dlatego też mecz, w którym udało się zdobyć 30 lub 40 punktów, nie może być czynnikiem decydującym, skoro można je wykorzystać zupełnie inaczej.

(Zdjęcie: Steve Christo-Corbis / Getty Images)



Zrodlo