Zwolennicy kalifornijskiej ulgi podatkowej na filmy i telewizję twierdzą, że program byłby zagrożony, jeśli proponowana inicjatywa trafi do głosowania i zostanie przyjęta w listopadzie – aczkolwiek zwolennicy tego rozwiązania kwestionują tę perspektywę.

Inicjatywa ta, ustawa o ochronie podatników i odpowiedzialności rządu, podniosłaby próg zatwierdzania podwyżek podatków w Kalifornii, co spowodowało surowe ostrzeżenia między innymi gubernatora Gavina Newsoma, samorządów lokalnych i związków zawodowych, a także wyzwanie przed stanem Sąd Najwyższy.

Inicjatywa wymagałaby, aby podwyżki podatków stanowych przekroczyły nie tylko obecny próg 2/3 w legislaturze, ale także zostały przesłane wyborcom do zatwierdzenia zwykłą większością głosów.

Proponowana inicjatywa miałaby również obowiązywać z mocą wsteczną od 1 stycznia 2022 r., co oznacza, że ​​jakakolwiek podwyżka podatków uchwalona w tym okresie od tego czasu stanie się nieważna, jeśli nie zostanie przyjęta większością 2/3 legislacyjnej I przez wyborców w ciągu 12 miesięcy.

Odnowienie państwowej ulgi filmowej i podatkowej SB 132 przeszło w zeszłym roku większością głosów. Przedłużyła program o kolejne pięć lat, począwszy od 2025 r., a rocznie przeznacza się na niego 330 mln dolarów w ramach zachęt.

Ponieważ prawodawcy rozważali przedłużenie obowiązywania, stanowy doradca legislacyjny ustalił, że uchwała SB 132 będzie wymagała większości 2/3 głosów, ponieważ „obejmowałaby zmianę statutu stanowego, która skutkowałaby płaceniem przez podatnika wyższego podatku w rozumieniu art. XIII A Konstytucji Kalifornii.”

Jak wynika z analizy prawnej uzyskanej z Urzędu Gubernatora, ze względu na zmiany w sposobie przydzielania kredytów, niektóre kwalifikujące się studia otrzymają niższą ulgę, co spowoduje zwiększenie ich zobowiązania podatkowego. Biorąc pod uwagę tę zmianę, inicjatywa dotycząca głosowania miałaby wpływ na uchwałę SB 132, w związku z czym – zgodnie z analizą prawną gubernatora – wymagałaby ona zgody wyborców, w przeciwnym razie stałaby się nieważna.

Producentka Colleen Bell stwierdziła w oświadczeniu, że „konsekwencje pozostawienia tego środka w głosowaniu są niezwykle tragiczne dla kreatywnej gospodarki naszego stanu. Narażenie filmu i ulgi podatkowej – nawet na rok – może wywołać falę uderzeniową w branży. Ryzyko całkowitego zniesienia ulgi podatkowej byłoby katastrofalne. Niepewność, jaką spowoduje to dla przemysłu filmowego i telewizyjnego w Kalifornii, nikomu nie będzie służyć. Bell jest dyrektorem wykonawczym California Film Commission, ale nie wypowiadał się w imieniu grupy.

Zwolennicy proponowanej inicjatywy dotyczącej głosowania odmiennie interpretują jej wpływ na zachętę filmową i telewizyjną. Twierdzą, że przeciwnicy inicjatywy stosują „taktykę zastraszania” i fałszywie przedstawiają wpływ, jaki będzie miała ona na uznanie filmu i telewizji.

Kampania na rzecz ustawy o ochronie podatników i odpowiedzialności rządu podkreśla, że ​​środek ten „nie ma żadnego wpływu na obecne lub przyszłe ulgi podatkowe dotyczące filmów i telewizji”. Twierdzą, że istniejący program filmowy i telewizyjny wygaśnie i „nie będzie już obowiązywał”, a odnowiony program stanowiłby inne prawo stanowe. „Nowa ulga, niezależnie od kwoty, będzie stanowić obniżkę podatku, a nie podwyżkę podatku, w związku z czym środek nie ma na nią wpływu” – głosi kampania.

Rob Lapsley, współprzewodniczący kampanii i prezes Kalifornijskiej Rady Biznesu, stwierdził w oświadczeniu: „Niestety dzisiejsza taktyka jest najnowszą z długiej listy nieudanych prób wprowadzenia wyborców w błąd co do skutków tego środka. Te taktyki zastraszania nie zadziałają. TPA nadal cieszy się ogromną popularnością wśród wyborców, którzy żądają od wybranych urzędników większej odpowiedzialności”.

Sekretarz stanu ma czas do 27 czerwca na sfinalizowanie głosowania w całym stanie, a w przeszłości obraz listopadowych wyborów stawał się coraz wyraźniejszy. Zdaniem przedstawiciela Rady Biznesu nadal istnieje możliwość osiągnięcia jakiegoś kompromisu, choć nie toczą się żadne negocjacje.

Zrodlo