Caitlin Clark szybko zbliża się do statusu LeBrona Jamesa i Tima Tebowa jako kierowcy wszech czasów. Jest czynnikiem wpływającym na frekwencję, zainteresowanie w mediach społecznościowych i wszystkie inne wskaźniki wykorzystywane przez profesjonalne ligi do określania popularności. Jest gwiazdą oglądalności telewizji i siłą napędową 18,9 miliona widzów oglądających kwietniowe zwycięstwo Karoliny Południowej nad Iowa w meczu o mistrzostwo kraju kobiet NCAA. Zdobywa opinie na temat kobiecej koszykówki od osób, które rzadko, jeśli w ogóle, rozmawiały o tym sporcie.

Jesteśmy świadkami eksplozji tego wszystkiego w czasie rzeczywistym. Każdy chce kawałka Clarkonomics.

Ostatnia debata, która toczy się wokół Clark, dotyczy jej wykluczenia z amerykańskiej drużyny olimpijskiej. Jako osoba, która przez ponad dekadę zajmowała się koszykówką uniwersytecką w Sports Illustrated, uważam, że ta decyzja jest słuszna ze względów związanych z koszykówką. Celem drużyny USA Basketball jest zwycięstwo, a obecnie są lepsi gracze z amerykańskiej ligi, w tym Arike Ogunbowale, którego wybrałbym zamiast Clarka i Diany Taurasi, którzy stworzyli drużynę. Gdybym był w komisji, Kayla McBride również wyprzedziłaby Clarka pod względem formy. (Ja też wybrałbym Dearicę Hamby zamiast Brittney Griner.) Rozsądni ludzie mogą się nie zgadzać w takich sprawach.

Osobą, która zorganizowała klinikę medialną w związku z tymi wszystkimi kwestiami, jest sama Clark.

Powszechnie uważa się, że obecność Clarka w Paryżu poprawiłaby oglądalność i rozwinęła kobiecą koszykówkę. Argumentem jest to, że powinna tam być w celach marketingowych. Patrząc jednak na oglądalność koszykówki kobiet podczas poprzednich igrzysk olimpijskich, możesz być zaskoczony, ile osób oglądało ten mecz przed pojawieniem się Clark na scenie.

Oto średnia oglądalność czterech ostatnich meczów o złote medale w koszykówce kobiet:

2021 (Tokio): 7,9 mln widzów (uwzględniając pomiar poza domem, zmiana Nielsena wprowadzona w 2020 r.);
2016 (Rio): 8,1 mln widzów;
2012 (Londyn): 10,2 mln widzów;
2008 (Pekin): 5,9 miliona widzów.

Mecz o złoty medal kobiet pomiędzy drużyną USA a Japonią w Tokio w 2021 r. rozpoczął się w NBC o godzinie 22:30 czasu wschodniego w obliczu pandemii Covid-19 i nadal przyciągnął prawie 8 milionów widzów. Zwycięstwo Stanów Zjednoczonych nad Hiszpanią w 2016 roku zakończyło się w sobotę o godzinie 14:30 czasu wschodniego. (Mecz o złoty medal z Paryża zakończy się 11 sierpnia o godzinie 9:30 czasu wschodniego. Nie jest to idealne rozwiązanie, ale założę się, że oglądalność będzie nadal wysoka, jeśli drużynie z USA uda się to osiągnąć.)

Rekord wszechczasów oglądalności igrzysk olimpijskich w koszykówkę kobiet, jak potwierdziła w tym tygodniu stacja NBC, przypadł w godzinach największej oglądalności 4 sierpnia 1996 r., kiedy to stacja NBC wyemitowała transmisję o zwycięstwie Stanów Zjednoczonych nad Brazylią 111:87 w meczu o złoty medal w Atlancie. Całe okno oglądalności tego bloku w godzinach największej oglądalności wyniosło średnio 23,4 miliona widzów i nigdy nie spadło poniżej 19,5 miliona w żadnym kwadransie meczu. Zespół ten był paliwem do silników odrzutowych, które doprowadziło do powstania WNBA w 1997 roku.

Prawdą może być wiele rzeczy na raz, co w epoce trybalizmu łatwo się gubi. Czy Clark zwiększyłby oglądalność w Paryżu? Bez wątpienia. Potwierdzają to dane dotyczące jej meczów uniwersyteckich i WNBA. Istnieje argument w dobrej wierze, że koszykówka kobiet będzie się rozwijać, gdy Clark zostanie olimpijką.

Molly Solomon, producentka wykonawcza NBC i prezes produkcji związanej z igrzyskami olimpijskimi, przedstawiła kilka mile widzianych niuansów na temat perspektywy pojawienia się Clarka na falach radiowych tego lata w Paryżu.

„Jej wpływ na oglądalność byłby niezaprzeczalny, a może nawet historyczny” – powiedział Solomon Sportowiec sześć tygodni temu, „ale myślę, że to tak bardzo świadczy o głębi WNBA, że pojawia się pytanie, czy uda jej się znaleźć w składzie. Myślę, że byłoby wspaniale, gdyby mogła. Ale naprawdę czuję, że (NBC) od dłuższego czasu podnosi olimpijską koszykówkę kobiet. Zawsze umieszczaliśmy grę na naprawdę prestiżowych platformach i tutaj zrobimy to samo.

„Kiedy ludzie pytają mnie, jakie są najbardziej fascynujące historie tych Igrzysk, drużyna kobiet dąży do ósmego z rzędu złotego medalu” – kontynuował Solomon. „To niespotykane w żadnym sporcie olimpijskim. Nie przegrali meczu od 1992 roku. Ta passa jest niesamowita. Zatem dodanie Caitlin do tego zespołu wywołałoby jeszcze większą intrygę, a dzięki temu więcej osób zdałoby sobie sprawę z wielkości tego zespołu”.

To jest mój punkt widzenia na oglądalność. Reprezentacja Stanów Zjednoczonych w koszykówce kobiet na igrzyskach olimpijskich jest już klasą samą w sobie – od 1996 r. w rozgrywkach olimpijskich z bilansem 54-0 – a zainteresowanie nią utrzymuje się od wielu cykli. Pogląd, który niewielu oglądało przed Clarkiem, jest absurdalny i niedokładny.

Ale nie o oglądalność i marketing tu chodzi. Zespół powinien opierać się na zasługach, a komitet – składający się z ikon kobiecej koszykówki Dawn Staley, Seimone Augustus, DeLishy Milton-Jones, Jennifer Rizzotti i szefowej ligi WNBA Bethany Donaphin – ma za zadanie wygrywać. (W tej notatce poprzednie komisje należy rozbić za pominięcie Candace Parker w 2016 r.).

To, że Stany Zjednoczone wygrają bez względu na to, kto będzie 12. zawodnikiem w składzie, nie jest dla mnie wielkim argumentem, aby dostać się do zespołu, ani nie powinno być takim argumentem dla trenerki Cheryl Reeve, której zadaniem jest wygrywanie. Niektórzy widzą to inaczej i szanuję to. Zapewniam jednak, że ludzie będą oglądać tę drużynę w Paryżu, bo tak mówi historia.

GŁĘBIEJ

Drużyna USA mogła „obudzić potwora”, nie wybierając Clarka na igrzyska olimpijskie

(Zdjęcie drużyny USA świętującej złote medale na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 2021 r.: Tim Clayton / Corbis za pośrednictwem Getty Images)



Zrodlo