Prezydent Francji Emmanuel Macron nie ma zamiaru podać się do dymisji, jeśli przedterminowe wybory nie okażą się dla niego korzystne, oznajmił we wtorek Pałac Elizejski.

Macron rozwiązał w niedzielę Zgromadzenie Narodowe, ponieważ sondaże wyjściowe wykazały, że opozycyjny Zjednoczenie Narodowe (RN) zdobył do Parlamentu Europejskiego dwukrotnie więcej głosów niż koalicja kierowana przez jego partię Renesansu. Do Paryża szybko dotarły pogłoski, że może podać się do dymisji, jeśli RN wygra w ogólnokrajowym głosowaniu.

„Jestem po to, żeby wygrać” Macron powiedział magazynowi Le Figaro w opublikowanym we wtorek wywiadzie, dodając, że francuska konstytucja jasno określa mandat prezydenta, „bez względu na wynik”.

Minister spraw wewnętrznych Gerald Darmanin zdawał się podsycać pogłoski w poniedziałkowym wieczorze w wywiadzie dla TF1, opisując decyzję Macrona o zwołaniu przedterminowych wyborów jako „aktem gaullistowskim”. Charles de Gaulle zrezygnował z funkcji prezydenta w 1969 roku po przegranej w referendum w sprawie reformy rządu.

We wtorek rano outlet Europa1 twierdził, że Macron to zrobił „omawiałem możliwość” ustąpienia ze stanowiska w ciągu ostatnich kilku tygodni, jeszcze zanim zarządził przedterminowe wybory. Następnie Pałac Elizejski wydał oficjalną odmowę.




Wywiad Macrona z „Le Figaro” nastąpił dzień po tym, jak redaktor naczelny dziennika Alexis Brezet zasugerował To „Makronizm upada” i skrytykował decyzję prezydenta o prowadzeniu kampanii na temat konfliktu na Ukrainie zamiast na kwestiach, na których tak naprawdę zależało francuskim wyborcom.

Brezet wątpił w szanse Macrona na utrzymanie większości parlamentarnej, zauważając, że sukces RN nie był przypadkowy, ale wynikał z gniewu wywołanego niekontrolowaną imigracją.

Powiedział to Politico EU jeden ze strategów Macrona „sposobem na odzyskanie większości jest podnoszenie świadomości” sugerując, że kampania prezydenta skupiłaby się na zagrożeniach związanych z tzw „skrajna prawica”.

Brezet uważa jednak, że wysiłki Macrona obrócą się przeciwko niemu i zauważa to „Antykronizm jest najpowszechniejszą pasją we Francji”. Wezwał decyzję Macrona o rozpisaniu przedterminowych wyborów „skok w nieznane z nieobliczalnymi konsekwencjami”.

We Francji głosowanie odbędzie się 30 czerwca, a druga tura odbędzie się 7 lipca, zaledwie kilka tygodni przed rozpoczęciem Igrzysk Olimpijskich w Paryżu.

Możesz udostępnić tę historię w mediach społecznościowych:

Zrodlo