PINEHURST, Karolina Północna — Randy Smith zauważył coś, co wymaga naprawy, więc zaczął to naprawiać. To jest to, co robi. Wyciągnął kartkę papieru z biurka w Royal Oaks Country Club w Dallas i spisał swój pomysł. Linia tutaj. Tam jest linia. Wszystkie detale. Złożył go, przeszedł przez klub i podał swojemu uczniowi.

„To” – powiedział Smith – „będzie działać”.

Tom Landry wziął gazetę.

Trener Dallas Cowboys spojrzał na Smitha, a następnie spojrzał na stronę z X poruszającymi się w tę stronę i Os poruszającą się w drugą stronę. Kluczem, wyjaśnił Smith, było umieszczenie Rogera Staubacha w zabawie ze strzelbą i umożliwienie Drew Pearsonowi działania w kosmosie. Czysty geniusz, przynajmniej w 1976 roku.

Landry, członek Royal Oaks, przyglądał się sztuce przez około minutę. „Randy, absolutnie mi się to podoba” – powiedział w końcu. Smith, wówczas 27-letni zawodowy golfista i instruktor nauczania, skinął głową.

– Gwiazda w prawo 47 – powiedziała Landry.

“Co?” – zapytał Smith.

„Już to uruchomiliśmy” – powiedziała Landry. „Gwiazda w prawo 47. Na tym polega sztuka”.

Okazuje się, że projekt Smitha już istniał, ale z innym ruchem przed snapem. Niemniej jednak młody trener golfa z Odessy udowodnił, że ma oko na to, jak grać, jak projektować X lepiej niż Os i jak zaplanować zwycięstwo.

Pięćdziesiąt lat później nic się nie zmieniło, z wyjątkiem tego, że Smith jest teraz trenerem i powiernikiem największego obecnie gracza w zawodowym golfie.


Randy Smith (po lewej) współpracuje ze Scottiem Schefflerem od ponad 20 lat. (Michael Reaves / Getty Images)

Smith jest geniuszem, który powiedział młodemu Scottiemu Schefflerowi, że można pozwolić swoim stopom latać; wizjoner, który rozpoznał dar, gdy go zobaczył. Po raz pierwszy spotkał 7-letniego Schefflera w Royal Oaks około 2004 roku. To, co miało być 10-minutową lekcją dla młodzieży, zamieniło się w godzinę i 40 minut. Smith, z ręką na brodzie, nie mrugając, wtrącał się tylko tu i ówdzie. „Czy możesz spróbować… tak.” – A co powiesz na… tak. Smith od razu wiedział, że Scheffler jest jednym z nich. Nie widział nikogo takiego, odkąd prawie 25 lat wcześniej na poligonie pojawił się chłopak o imieniu Justin Leonard. Scheffler był w jakiś sposób lepszy.

A teraz, w 2024 roku, Scheffler jest najlepszy. Najgorętszy gracz w golfa. Zwycięzca pięciu z ośmiu ostatnich wydarzeń. Gość z innej planety. 27-latek może odnieść sześć zwycięstw w ciągu ostatnich dziewięciu, a w tym tygodniu zwycięży z Pinehurst, gdzie stara się o swój trzeci tytuł major w karierze i pierwsze mistrzostwo US Open. Zwycięstwo wydaje się dziwnie nieuniknione. Scheffler gra tak dobrze i tak często, że inni gracze wydają się zadowoleni z przyznania się do własnych niedoskonałości.

„W tej chwili stanowi złoty standard” – powiedział we wtorek Bryson DeChambeau – „i wszyscy nie możemy się doczekać, aż powie: «W porządku, jak dojść do tego poziomu?»”.

głębiej

GŁĘBIEJ

US Open Big Board: Jak wygląda sytuacja na boisku w Pinehurst po Scottiem Schefflerze?

Po części nie będzie to łatwe, ponieważ nikt inny tutaj nie był uzależniony od rąk Randy’ego Smitha. Trener jest, według słów Schefflera, „uczonym” i od dwudziestu lat lekcja, która okazuje się, trwa. Wszystko się udało, bo nigdy nie czułem, że to jest praca.

„Randy zawsze był naprawdę dobry w nie zastanawianiu się nad niczym” – mówi Scheffler.

Co może wydawać się proste, ale wcale tak nie jest.

Obecnie 72-letni Smith spacerował we wtorek po dziewiątce drużyny Pinehurst nr 2, próbując wyjaśnić, co tak często jest mylone w golfie – że gdy gracz opanuje podstawy, jego zamach musi być jego własnym dziełem, a nie kogoś innego. Właśnie dlatego ostatnim pokoleniom graczy wmawiano te same cztery błędne słowa – „Trzymaj głowę nisko”. — Smith powiedział swoim młodym zawodnikom coś przeciwnego.

„Głowa musi się ruszyć, stary” – powiedział Smith, mocno podkreślając. „To jakby powiedzieć koszykarzowi, żeby podczas rzutu wolnego patrzył na piłkę”.

Smith nadal spędza ponad połowę swojego czasu w Royal Oaks, pracując z dziećmi, a kiedy to robi, przede wszystkim chce mieć dobry kontakt. Potem dobry chwyt. Potem rozsądna umiejętność nakierowania ciała na cel. Potem następuje interesująca część. „Widzisz, czy potrafią tworzyć”. Zamiast poprawiać formę, Smith chce zobaczyć, co kryje się w instynktach. Podaje graczowi 7-iron i pyta: „Jak sprawić, by piłka poleciała naprawdę wysoko? A może naprawdę nisko?” Chce zobaczyć wyobraźnię przed naśladownictwem.

„Wiesz, ciało porusza się w odpowiedzi na działanie” – powiedział Smith. „Większość ludzi mówi: «Musisz zmusić ciało do zrobienia tego, żeby stworzyć to i tamto». To byki…”.

Smith podniósł wyimaginowaną piłkę baseballową.

„Rzucę tę piłkę prosto w tyłek Scottiego” – powiedział, wskazując przez green na Schefflera.

Smith poruszył biodrami, przekrzywił ramię i wykonał ruch rzucający.

„Widzisz, złożyły się na to 42 rzeczy” – kontynuował. „Nikt mi nie powiedział, żebym przeniosła ciężar ciała na biodro, zgięła kolano pod kątem 30 stopni, pochyliła ramiona pod kątem, wykonała rzut lub…”

Rzecz w tym, że huśtawka musi być wynikiem instynktu i działania. W ten sposób Smith widzi grę i sprawia, że ​​dzieci są zainteresowane grą. Potem stopniowo „podkradam się do nich z kwestiami technicznymi”.


Scheffler wygrał pięć turniejów w 2024 r., w tym zeszłotygodniowy Turniej Pamięci. (Michael Reaves / Getty Images)

Kiedy Smith ma do czynienia z graczem, który ma problemy, zabiera go na pole golfowe, ustawia za drzewem na torze wodnym, wskazuje na green w oddali i mówi: „Musisz przeciąć tego frajera na 40 jardów, żeby dotrzeć do tego celu. Rozwiązać.” I oto uczeń przestaje myśleć i zamiast tego tworzy zamach, który kształtuje strzał.

„Ale jeśli znajdują się 170 metrów na środku toru wodnego i wpatrują się w kręgiel, myślą o wielu innych rzeczach” – powiedział Smith. – Musisz to stamtąd wyciągnąć.

Nic dziwnego, że Scheffler macha jak macha, myśli tak, jak myśli. Jego grę ukształtowała brzytwa Ockhama.

Być może w tym właśnie tkwi sekret tego, co w żargonie golfowym oznacza grzejnik, który zmienia się w coś znacznie większego. Scheffler zmienia się w największego gracza swojej epoki dzięki przepisowi, który pozornie mieści się na jednej stronie. Wszystkie poprawki są nieskomplikowane. Wszystkie rozwiązania są proste. W kwietniu podczas zawodów Masters, kiedy Scheffler czuł, że uniknął pierwszej rundy z wynikiem 66, pomimo zamachu, który „miał wrażenie, że używał wszystkich rąk”, spędził ze Smithem pięć minut na Driving Range.

„Dał mi mały napiwek moim uściskiem” – powiedział Scheffler we wtorek. „Oddałem kilka strzałów i poczułem dokładnie to, czego potrzebowałem. I wtedy wszystko się skończyło.

Scheffler wygrał czterema strzałami.

głębiej

GŁĘBIEJ

Sekret Scottiego Schefflera: Jak „jadowity” śmieciarz stał się najlepszym golfistą na świecie

Teraz czas na US Open, gdzie Smith jak zwykle stoi u boku Schefflera i jak zwykle dba o prostotę. W tygodniu, który powinien wiązać się z ekstremalnymi testami i stresującym strzelaniem, takie nastawienie wydaje się oszustwem. Kiedy Scheffler pewnego dnia nieuchronnie namaluje arcydzieło, zdobędzie przewagę i będzie wyglądać, jakby grał w inną grę niż wszyscy inni, warto pamiętać, że nic nie dzieje się przez przypadek.

Spacerując po okolicy we wtorek, Smith przyglądał się torom wodnym i greenom w Pinehurst. Stary trener kreślił jakieś X i O.

– Dziewięćdziesiąt dziewięć i dziewięć procent tak Tutaj– powiedział Smith, wskazując na swoją lewą stronę.Tam– powiedział, wskazując po swojej prawej stronie. – Jakie strzały oddać i gdzie. A co powiesz na to tutaj? Może tam. Gdzie uderzyć nisko. Gdzie uderzyć wysoko. To pod górę. To zjazd. Gdzie jest fałszywy front? Gdzie jest najlepszy sposób uzyskania dostępu do tego pinu, tego pinu?”

Smith zatrzymał się, po czym podniósł ręce.

“Ale nic Tutaj” powiedział, formując uścisk. „I nic tam nie ma” – powiedział, przenosząc chwyt do pozycji uderzenia.

Smith zrobił pauzę, po czym zarządził zabawę.

„Celuj, czuj, twórz”.

(Zdjęcie na górze: Alex Slitz / Getty Images)

Zrodlo