(Zdjęcie: David Berding/Getty Images)

Minnesota Vikings mają nowego rozgrywającego.

JJ McCarthy był facetem, którego chcieli przez cały czas i nie musieli wiele zrobić, aby go zdobyć.

Już od czasów studiów na jego temat krążyły mieszane recenzje.

I chociaż niektórzy uważali, że jest czarnym koniem, jeśli chodzi o bycie najlepszym – lub jednym z najlepszych – rozgrywającym w swojej klasie, inni uważali, że wciąż jest dość surowy.

Najwyraźniej tak nie jest.

W niedawnej rozmowie z Richem Eisenem HC Kevin O’Connell ujawnił, że McCarthy faktycznie dostał kilka powtórzeń i pracuje w ataku pierwszego zespołu (za pośrednictwem The Purple Persuasion).

O’Connell był zachwycony McCarthym i tym, jak szybko przystosował się do nowego ataku i nowych kolegów z drużyny.

Pojawiły się sprzeczne doniesienia na temat McCarthy’ego i tego, czy będzie miał szansę zagrać w swoim debiutanckim sezonie.

Wczesne doniesienia wskazywały, że jak większość debiutantów był nierówny i chociaż pojawiały się obiecujące oznaki, nadal musiał włożyć dużo pracy.

Inni twierdzili, że mógłby nawet rozpocząć sezon jako QB3, za Samem Darnoldem i Nickiem Mullensem.

System O’Connella jest dość przyjazny dla QB i ma idealną obsadę pomocniczą dla początkującego sygnalisty, nie wspominając o tym, że Darnold również dopiero zapoznaje się z systemem.

Podsumowując, byłoby dość zaskakujące, gdyby Vikings nie zdecydowali się na dokonanie wyboru w pierwszej rundzie w którymś momencie sezonu, nawet jeśli miałoby to dotyczyć tylko kilku meczów.

NASTĘPNY:
Stefon Diggs kwestionuje zamiary Wikingów dotyczące handlu na rachunki



Zrodlo