UFC 302 nie zakończyło planów Dustina Poiriera na więcej niż jeden sposób.

Poirier powiedział, że zamierza przejść na emeryturę w noc walki, jeśli pokona Islama Machaczowa.

„Miałem zamiar odłożyć pas razem z rękawiczkami” – powiedział w poniedziałek Poirier „Godzina MMA” z Arielem Helwani. „Ale to jest moja historia i wydarzyła się tak, jak miała się wydarzyć podczas mojej podróży. To już zostało napisane.”

Makhachev pokonał Poiriera w pięciu rundach duszeniem D’Arce i zdobył mistrzostwo UFC w wadze lekkiej. Poirier, jeden z najlepszych bokserów w historii UFC, podczas przegranej doznał złamania nosa i żeber oraz częściowo zerwał więzadło krzyżowe przedniego (ACL).

W zeszłym roku Poirier otwarcie mówił o przejściu na emeryturę, ale po stracie odmówił oficjalnego ogłoszenia. Jednak w wywiadzie po walce w klatce przyznał, że UFC 302 będzie jego ostatnią walką.

Poirier powiedział Helwaniemu, że jego żona Jolie chce, aby przeszedł na emeryturę, ale on wciąż nie może uzyskać jasności co do swojej decyzji.

„Nadal nie wiem” – powiedział Poirier. „Nie mogę powiedzieć, że nigdy więcej nie będę walczył, ale po prostu nie znam powodu. O co będę walczyć? Aby wziąć udział w bitwie? Uwielbiam to, ale przez te lata nabrałem kilku grudek. To musi być po coś. Być może zdam sobie z tego sprawę w nadchodzących tygodniach, ale będę się tym zajmował dzień po dniu.

Zapytany, czy skłania się ku decyzji, Poirier powiedział: „Jestem skłonny do podjęcia decyzji. Z pewnością. Zwłaszcza biorąc pod uwagę walkę o tytuł, ile jeszcze razy musiałbym walczyć, aby ponownie zająć (a) pozycję umożliwiającą walkę o tytuł mistrza świata? Nie wiem.”

Dodał, że jedynym powodem, dla którego rozważa odejście na emeryturę, jest „ponieważ wiem, że nadal mogę konkurować z tymi chłopakami i czuję, że wciąż się poprawiam”.

Wymagana lektura

(Zdjęcie: Joe Camporeale / USA Today)

Zrodlo