BUFFALO, NY — W ciągu ostatnich dwóch lat projekt drużyny Montreal Canadiens zwykle stawał się nieco jaśniejszy w drużynie skautów NHL.

Nie w tym roku.

Będzie to zdecydowanie najbardziej skomplikowany projekt, z jakim kiedykolwiek pracowała ta administracja.

W pierwszym drafcie dla reżimu Jeffa Gortona i Kenta Hughesa w 2022 r. mieli wybór nr 1. Niekoniecznie była to oczywista decyzja, tak jak będzie to w tym roku dla San Jose Sharks czy w zeszłym roku dla Chicago Blackhawks, ale przynajmniej nie mieli przed sobą żadnych zmiennych.

W zeszłym roku wszyscy w hokejowym świecie wiedzieli, którzy gracze wybiorą pierwsze cztery typy, co oznaczało, że Canadiens rozpoczęli draft z numerem 5, ale znowu nie mieli przed sobą żadnych zmiennych.

Tegoroczny draft nie mógł być bardziej inny.

Canadiens ponownie wybierają numer 5 i przez ostatnie kilka tygodni obmyślali różne scenariusze tego, co może ich spotkać w drafcie, ponieważ w tym roku obowiązują tylko zmienne.

Kiedy Macklin Celebrini przejdzie do Sharks z numerem 1, decyzja Canadiens będzie całkowicie zależała od tego, co później zrobią Blackhawks, Anaheim Ducks i Columbus Blue Jackets. I wydaje się, że nikt nie ma jasnego pojęcia, co zrobią, chociaż zaczyna się to nieco krystalizować.

Wydaje się przynajmniej w pewnym stopniu prawdopodobne, że rosyjski fenomen Ivan Demidov mógłby być dostępny dla Canadiens z numerem 5, ale jeśli tak się stanie, pojawia się pytanie, czy go tam zabiorą, w zależności od tego, kto jeszcze będzie dostępny, a mianowicie Medicine Hat Centrum Tygrysów Cayden Lindstrom.

W mało prawdopodobnym przypadku, gdyby obaj przeżyli pierwsze cztery typy, przypuszczam (i to tylko przypuszczenie), że Canadiens będą skłaniać się ku przejęciu Lindstroma (więcej na ten temat za chwilę). Jeśli na pozycji 5 dostępny będzie tylko jeden Lindstrom lub Demidov, Kanadyjczykom będzie łatwiej podjąć decyzję.

GŁĘBIEJ

Zbliża się marzenie Caydena Lindstroma o grze w jasnych światłach NHL

Jednak w równie mało prawdopodobnym przypadku, gdyby żaden z nich nie był dostępny, myślę, że Canadiens skłanialiby się ku sprowadzeniu obrońcy. I nie sądzę, że później zamieniliby miejsce w pierwszej dziesiątce, aby odzyskać atut i pozyskać jednego z czołowych skrzydłowych dostępnych w Tij Iginla lub Beckett Sennecke, ponieważ postrzegają wybór z numerem 5 jako okazję do dodania znaczącego element w ich przebudowie, a wymiana w dół zmniejszyłaby prawdopodobieństwo, że gracz będzie znaczącą częścią.

Czasami musisz zdecydować się na najlepszego dostępnego gracza (więcej o tym za chwilę).

Warto pamiętać, że Hughes, stwierdzając, że woli wybrać napastnika z wyborem nr 5, poprzedził to słowami „wszystko jest równe”.

W scenariuszu, w którym ani Demidov, ani Lindstrom nie są dostępni na miejscu 5, uważam, że spowodowałoby to nierówność sytuacji.

Kanadyjczycy, jak często lewy obrońca University of Denver Zeev Buium i Saginaw Spirit prawy obrońca Zayne Parekh, obaj mają główny element przenoszenia krążka, którego brakuje Canadiens na niebieskiej linii, z wyjątkiem Lane’a Hutsona, który wciąż nie jest Pewna rzecz do trafienia jako obrońca NHL. Myślę, że zarówno Buium, jak i Parekh byliby brani pod uwagę na miejscu 5., choć trudno określić, który z nich byłby preferowany, mimo że Parekh ma dodatkową zaletę polegającą na strzelaniu z prawej strony.

Czy w tym scenariuszu można wziąć pod uwagę mierzącego 6 stóp 7 stóp rosyjskiego obrońcę Antona Silajewa? Tak, być może, ale gdybym miał na to postawić, Canadiens wybraliby zawodnika poruszającego się krążkiem, a nie giganta, który potrafi jeździć na łyżwach i karać przeciwników, ale ma ograniczony pułap ofensywny.

Ale szczerze mówiąc, trudno powiedzieć, co Canadiens zrobią na 5. miejscu, bo wygląda na to, że nawet oni nie są pewni, zwłaszcza że w tak dużej mierze zależy to od tego, co wydarzy się przed nimi, a to pozostaje totalną dziką kartą.

Jeśli jednak Chicago zdecyduje się na obrońcę stanu Michigan Artema Levshunova, a Ducks pójdą do obrony na trzecim miejscu, jeden z Lindstroma lub Demidova będzie w drużynie Canadiens i wyobrażam sobie, że wezmą tego, który jest dla nich, zakładając, że Columbus go wybierze z nich pod numerem 4.

Ale jeśli Columbus tego nie zrobi, jeśli zarówno Lindstrom, jak i Demidov będą dostępni na 5. miejscu, bardzo ciekawie będzie zobaczyć, co zrobią Kanadyjczycy.

Ryzyko Demidowa

Lindstrom ma wiele do zaoferowania i uważam, że Kanadyjczycy bardzo go lubią. Atletyzm, wielkość, moc, szybkość, ręce – to wszystko jest na miejscu. Istnieją pewne obawy co do jego stanu zdrowia, ale jeśli to się potwierdzi, nie sądzę, aby Kanadyjczycy mieli zbyt wiele pytań.

Jednak pytań dotyczących Demidova jest wiele.

Z czysto hokejowego punktu widzenia Kanadyjczycy zdają sobie sprawę, że Demidov ma cechy decydujące o losach meczu, których brakuje im w organizacji. Istnieją jednak wątpliwości, czy jego styl dobrze przełoży się na hokej w fazie play-off w NHL. Dostaliśmy porównanie Davida Pastrnaka i Mitcha Marnera, którzy w tym roku mieli pewne trudności w play-offach. Demidov również nie jest idealnym łyżwiarzem i nie ma idealnych rozmiarów – chociaż istnieje przekonanie, że jest większy niż podane na liście 150 cm wzrostu – ale jego rywalizacja i konsekwencja w produkcji są postrzegane jako plusy. Fakt, że produkcja pojawiła się w MHL, nie jest idealny, ale Demidov grał w najwyższej klasie rozgrywkowej MHL i utrzymał swoją grę zarówno przeciwko mocnym, jak i słabym przeciwnikom, a także eksplodował w play-offach.

Jednak nie tylko surowe pytania dotyczące hokeja dotyczą jego statusu w Rosji.

Demidovowi pozostał rok kontraktu z SKA Sankt Petersburg, co brzmi jak dobra wiadomość. Ale to komplikuje sytuację Demidova na kilka sposobów.

Po pierwsze, jeśli Demidow nie podpisze przedłużenia kontraktu z Sankt Petersburgiem, niektórzy uważają za mało prawdopodobne, że zatrzymają go w swoim klubie KHL na przyszły sezon, a nie wolno wypożyczać zawodników, którym pozostał rok kontraktu do innego KHL zespoły. Zatem Demidov może być zmuszony do rozegrania kolejnego sezonu w juniorskiej lidze MHL, co na tym etapie byłoby kompletną stratą czasu i mogłoby zahamować jego rozwój na rok.

Ale przynajmniej przy takim scenariuszu w przyszłym roku przebywałby w Ameryce Północnej.

Tyle że istnieje realne poczucie, i to nie tylko ze strony Kanadyjczyków, że SKA lubi Demidova i chciałoby, żeby dla nich grał. A kiedy tak się czują, SKA ma tendencję do bycia wytrwałym i mają dostęp do pewnych zaworów ciśnieniowych.

Liczne rozmowy ze harcerzami i działaczami drużyn w kombinacie potwierdziły, że sytuacja Demidova to totalna dzika karta. Ma dwóch braci grających w SKA, jego rodzina tam mieszka, jego własny rozwój jako zawodnika – wszystko to pokazuje, w jaki sposób można wywrzeć presję na Demidowa, aby podpisał przedłużenie kontraktu w Rosji.

Jest to potencjalny czynnik, który wydaje się całkiem realny i gdyby w drużynie Kanadyjczyków sprowadzono Lindstroma lub Demidova, z pewnością byłaby to duża część tej rozmowy.


Istnieje wiele pytań na temat potencjalnego draftu do NHL, Ivana Demidova, w tym jego statusu w Rosji na przyszły sezon. (Maksim Konstantinow / SOPA Images / LightRocket za pośrednictwem Getty Images)

Projekt filozofii Kanadyjczyków

Możliwy scenariusz, w którym Kanadyjczycy pozyskaliby obrońcę, przemawia do ich filozofii podczas draftu.

W każdym z ostatnich dwóch lat wydawało się, że brak profilu gracza w dużym stopniu dyktuje ich decyzje. W 2022 roku wielkość, umiejętności i mentalność Juraja Slafkowskiego były postrzegane jako coś, co nie pojawia się zbyt często w drafcie. W 2023 r. duży, mobilny prawy obrońca z zaawansowanymi instynktami defensywnymi i dobrym, jeśli nie świetnym potencjałem ofensywnym, również był postrzegany jako rzadki profil gracza, więc Kanadyjczycy zajęli Davida Reinbachera na 5. miejscu.

Jednak brak profilu zawodnika nie jest jedynym czynnikiem branym pod uwagę przez Canadiens. Jest jednak duży.

Dla nich ważnym czynnikiem jest także budowanie zespołu, elementy, które muszą sprawdzić, gdy ostatecznie będą tworzyć pretendenta do Pucharu Stanleya, a także elementy, które być może już sprawdzili, aby uniknąć zwolnień w przyszłości. Dlatego wydaje się, że Buium i Parekh mogą znaleźć się w tym zestawie, ponieważ chociaż Hutson mógłby potencjalnie sprawdzić się w roli elitarnego obrońcy poruszającego się krążkiem, nie ma pewności, że tak się stanie. A nawet jeśli tak się stanie, posiadanie dwóch takich obrońców niekoniecznie uniemożliwi Canadiens zwycięstwo.

Popularna koncepcja najlepszego dostępnego zawodnika również ma znaczenie, co jest kolejnym powodem, dla którego uważam, że Kanadyjczycy mogliby wybrać obrońcę z nr 5, jeśli dwie preferowane opcje ataku nie będą dla nich dostępne. Ponownie, zasada „wszystko jest równe” znika, gdy nie wszystko jest równe, a jeśli gracz pasuje do układanki, czasami najlepszy dostępny gracz musi rządzić.

Wreszcie jest charakter gracza. Osobowość Slafkovskégo i jego umiejętność radzenia sobie z presją były głównymi czynnikami, które zdecydowały o wyborze go przez Kanadyjczyków. Jeśli chodzi o Reinbachera, jego występ w trudnej lidze przeciwko mężczyznom, to, jak to się nie zmieniło wraz ze wzmożoną uwagą, z jaką spotykał się jako kandydat do czołowego draftu, oraz to, jak pokorny i pracowity jest jako zawodnik, który chce się poprawić, były tutaj ważnymi czynnikami. Dobrze. W tym roku Lindstrom wywarł bardzo dobre wrażenie na Canadiens, Buium i Parekh wydają się być chłopakami o silnym charakterze, więc odrobili pracę domową z Demidovem, aby spróbować ocenić także jego. Będą mieli okazję dalej drążyć ten front z Demidovem, gdy jego agencja Gold Star Hockey, na której czele stoi agent Dan Milstein, od 18 czerwca organizuje obóz dla potencjalnych graczy na Florydzie.

Obiady wróciły na stół

W zeszłym roku Canadiens nie zaprosili żadnych potencjalnych klientów na kolację do kombinatu, co najwyraźniej uznali za uświęconą tradycją, że nie warto się tym przejmować.

To się zmieniło w tym roku. Canadiens zabrali Lindstroma na kolację i przynajmniej Iginlę. Nie jestem pewien, co doprowadziło do zmiany zdania, ale kolacje w kombajnie nie zawsze są wskaźnikiem tego, komu sprzyja drużyna. Pamiętajcie, że Canadiens nie zaprosili Slafkowskiego na kolację dwa lata temu i oczywiście nie zaprosili na kolację Reinbachera w zeszłym roku.

Istnieje niesławna historia o Canadiens, którzy w 2019 roku zabierali Cole’a Caufielda na kolację, powiedziano im, żeby się nie zawracali sobie głowy, ponieważ nie będzie dostępny na pozycji 15, a następnie powołali go do draftu z numerem 15 w Vancouver.

Decyzję o zabraniu kogoś na kolację podejmuje zespół w zespole, więc nie można jej całkowicie zignorować. Jednak najczęściej nie znaczą one zbyt wiele.

Zmiana personalna, którą dało się zauważyć w kombajnie

Niedawno, bez zapowiedzi, Canadiens rozstali się z dyrektorem ds. nauki o sporcie i występach Adamem Douglasem.

Douglas odegrał dużą rolę w zespole, analizując wszystkie dane pochodzące z testów fizycznych kandydatów, ale w tym roku rolę tę pełnił trener siły i kondycji Dale Lablans, któremu pomagał trener siłowy Laval Rocket Stéphane Gervais.

Wygląda na to, że Lablans przejmie obowiązki Douglasa, chociaż to, w jaki sposób wydział zostanie obsadzony – lub czy w ogóle będzie – wydaje się obecnie podlegać pewnym zmianom. Lablans współpracował z Douglasem przez dekadę, sięgając czasów ich wspólnych studiów na Uniwersytecie York i Hockey Canada.

Douglas zatrudnił Lablansa na pokładzie, kiedy został zatrudniony przez byłego dyrektora generalnego Marca Bergevina w 2021 roku, zastępując byłego trenera siłowego i kondycyjnego Pierre’a Allarda.

(Górne zdjęcie Zayne’a Parekha i Caydena Lindstroma: Jeffrey T. Barnes / NHLI za pośrednictwem Getty Images)

Zrodlo