(Zdjęcie: David Hahn/Icon Sportswire)

New York Jets mogli znaleźć jedną z kradzieży draftu do NFL.

Byli dość wysoko postawieni wobec WR Malachi Corleya, a on wywarł na nim świetne wrażenie na początku swojej kariery.

Aaron Rodgers posunął się nawet do nazwania go swoim ulubionym skrzydłowym w tej klasie, a biorąc pod uwagę jego wpływ na drużynę, być może nie kłamał.

Garrett Wilson również był pod wrażeniem jego etyki pracy i dbałości o szczegóły.

Niemniej jednak analityk NFL Greg Cosell nie wydaje się się z tym zgadzać.

W swoim ostatnim wystąpieniu w podcaście The Ross Tucker stwierdził, że nie widzi w sobie tego, co jest w nim takiego wyjątkowego, stwierdzając, że nie zrobił na nim wrażenia jego rzekomo elitarny bieg po połowu.

Corley podczas studiów spotkał się z różnymi recenzjami, ale mimo to taśma robi wrażenie.

Poza tym Rodgers sprawił, że mniej utalentowani skrzydłowi w swojej karierze wyglądali całkiem przyzwoicie, więc można sobie tylko wyobrazić, co może zrobić z takim speedsterem jak on.

Jets mają znakomitą drużynę skrzydłowych, a Mike Williams również chce się zrehabilitować po kilku latach pełnych kontuzji.

Corley może nie jest obecnie na szczycie tabeli, ale jeśli będzie kontynuował dobrą pracę na obozach przygotowawczych, nie byłoby szokujące, gdyby zespół dawał mu więcej kontaktów.

Jets nie pozostawią kamienia obojętnie w pogoni za występem w Super Bowl i w przeciwieństwie do Cosella pokładają duże nadzieje w swoim znakomitym debiutancie.

NASTĘPNY:
Sauce Gardner ujawnia, czego nauczył się od Aarona Rodgersa



Zrodlo